WROCŁAW

Wystawa Lego Wrocław. Warto czy niekoniecznie?

wystawa lego wrocław

Niedługo po otwarciu wybraliśmy się z dziećmi – wielkimi fanami Lego – na wystawę klocków we Wrocławiu. Pomimo ryzyka, że na samym początku razem z nami na podobny pomysł wpadną tłumy. Wystawa Lego Wrocław nam się podobała, ale napiszę też o minusach. Zwłaszcza, że organizator postanowił nie odpowiadać na moją wiadomość ;).

Po pierwsze: eksponaty. Fajne, atrakcyjne i warte zobaczenia. Obowiązkowe do zobaczenia: Robert Lewandowski i Air Force One. Wiemy ile czasu i cierpliwości potrzeba do złożenia czegokolwiek z małych klocków Lego, więc zarówno na nas dorosłych, jak i na dzieciach, robiły wrażenie duże budowle. Maluchom najbardziej podobało się wszystko, co ruchome i w sumie nic dziwnego, najwięcej dzieci było zebranych przy pociągu.  Chociaż oglądanie wystawy było jak lizanie lizaka przez szybę, dzieciom to zupełnie nie przeszkadzało. Najbardziej podobało nam się wyszukiwanie klocków i zestawów, które mamy w domu. Mąż z nieskrywaną radością odkrywał odpowiedniki swoich piartów ;).

Po drugie organizacja: trochę bałagan. Wielki napis wyjście nie był faktycznym wyjściem, na miejscu szatnia jest płatna z możliwością zapłacenia tylko gotówką (obecnie informacja o szatni jest na stronie, wcześniej jej nie było). Cały nasz problem polegał na tym, że kupiliśmy bilety przez Internet, żeby było łatwiej i szybciej z dzieciakami. I tak, moglibyśmy nosić zimowe kurtki, czapki i szaliki w rękach, ale chyba zdajecie sobie sprawę, że to z dwójką dzieci wcale nie jest takie rach-ciach. Szczerze mówiąc dla wszystkich byłoby najwygodniej gdyby do ceny biletu dodać 2 zł. you

Poza tym nasze bilety online nie przyszły na maila, więc dodatkowa zabawa przy potwierdzaniu, że nie jesteśmy wielbłądami i faktycznie zapłaciliśmy. Taka tam niedogodność, ale skutecznie psująca humory przed zabawą.

Po trzecie: zabawa. To, co tygryski lubią najbardziej, czyli możliwość skorzystania ze strefy zabawy Lego. Prawdę mówiąc starszak wystawę oglądał “jednym okiem”, bo spieszył się do Fun Parku. Tam zabawiliśmy najdłużej. Dwuletni Nikodem radził sobie świetnie przy Duplo i przy małych klockach. Antoś zajął się konstruowaniem pojazdów, korzystał też z plansz z gotowymi wzorami.

wystawa lego wrocław

Wystawa Lego Wrocław podobała się dzieciom, więc i my przymykamy odrobinę oko 😉 i stwierdzamy, że możecie śmiało się tam udać z dzieciakami. Tylko pamiętajcie o parkingu (gotówka), szatni (gotówka) i tym, że bilety kupione online nie zawsze przychodzą na skrzynkę.

Jeśli Ci się podobało, udostępnij ten wpis swoim znajomym. Zobacz też inne publikacje dotyczące Wrocławia. Zapraszam Cię do obserwowania profilu bloga na facebooku


Dodaj komentarz

avatar
  Subskrypcja  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
trackback

[…] że cała jesteś zrobiona z mleka, a dziecko próbuje z ciebie wyssać ostatnie tchnienie. Wycieczkom bliżej do szkoły przetrwania niż błogiego […]