FOOD

Wegańska beza. I co to jest aquafaba?

wegańska beza

Nie jemy jajek, a w związku z tym z naszego jadłospisu raz za razem odpadało wszystko, co zawierało pyszną słodką pianę, znaną mi z dzieciństwa, ubitą oczywiście z białka jaja. Koło nosa przechodziły nie tylko bezy i beziki, ciasta z lekką pianką, ale i Pavlova, której z sympatii do własnych dzieci nie robiłam, chociaż dałyby się za nią pokroić – jestem pewna. Kiedy przymierzałam się do urodzinowego tortu dla starszaka, kilka osób polecało mi aquafabę. Aquafaba, aquafaba i wegańska beza, która miała mi z niej wyjść.

Brzmi jak coś rybnego i egzotycznego w naszej typowo polskiej kuchni. Nie masz pojęcia, jak się zdziwiłam, kiedy wstukałam hasło w google i zobaczyłam składnik, którego zawsze się pozbywam przygotowując wegańską potrawkę z…ciecierzycy! Aquafaba jest wodą, w której się ciecierzyca moczyła (w słoiku lub puszce) i to właśnie z niej można zrobić najprawdziwsze maleńskie, słodkie bezy.

Wegańska beza – składniki:

  • woda po ciecierzycy w puszce 150 ml (użyłam wody z jednego słoika ciecierzycy) w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 150 g cukru pudru

Można użyć także barwnika lub ekstraktów na alkoholu – cytrynowego/waniliowego.

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Ciecierzycę odsączamy i używamy np. do genialnej potrawki z ciecierzycy (przepis znajdziecie na fb w mojej grupie “Mama w kuchni”). Wodę po ciecierzycy miksujemy na najwyższych obrotach do momentu, w którym piana zrobi się zwarta i sztywna jak w przypadku białek jaja kurzego. Pod koniec ubijania dodajemy po łyżce cukru. Sok z cytryny dodajemy na samym końcu.

Piana z aquafaby nie różni się wyglądem od piany z białek. Smak ciecierzycy jest delikatnie wyczuwalny, dlatego zaleca się użycie cytrynowego ekstraktu, który trochę go niweluje. Moja mama pomyliła się i myślała, że beziki są z białka jaja.

wegańska beza

Blachę musisz wyłożyć papierem do pieczenia i nakładać bezy. Nie mam profesjonalnego rękawa, dlatego zawsze robię tutkę z papieru do pieczenia i przy jej pomocy wyciskam beziki. Wyszły równiutkie, toteż polecam tę metodę osobom, które rzadko się bawią w ozdabianie wypieków. Bezy powinny się w piekarniku wysuszyć, dlatego maksymalna temperatura to około 125 stopni. Czas suszenia: 60-70 minut. Bezy nie powinny się robić brązowe – to oznacza, że przypiekają się, a w środku będą gumiaste.

Studzimy i podjadamy 🙂

 

Jeśli podobał Ci się ten wpis, udostępnij go swoim znajomym!


Dodaj komentarz

avatar
  Subskrypcja  
Powiadom o