WNĘTRZA

Metamorfoza starej komody.

stara komoda

STARA KOMODA – PRZED I PO

Gdybyś zobaczyła tę komodę, pewnie byś pomyślała, że to stary grat. I niezbyt piękny. Będę z tobą szczera, całe lata myślałam dokładnie to samo. Stara komoda, którą postanowiłam kilka lat temu przemalować na czarno, należała do mojej babci. Idę o zakład, że moim kuzynkom i rodzinie od strony mamy kojarzy się z…kapciami. Tak, to była komoda na kapcie. U babci w domu ciągnęło od podłogi, więc zapas obuwia domowe był zawsze na podorędziu.

Udało mi się przygarnąć ten stary mebel. Nie był zdewastowany, ale wymagał odświeżenia. Pod ręką miałam czarną farbę olejną i wydawało mi się w tamtym czasie, że komoda w czerni będzie świetnie wyglądała. Niestety poszłam na łatwiznę i nawet jej nie przeszlifowałam papierem ściernym. Wałek, malowanie i gotowe. Nigdy nie bierzcie ze mnie przykładu! Przez lata odnawiania różnych mebli nauczyłam się, że bez włożonej pracy nie uzyskam efektu, o jaki mi chodzi. Dlatego kolejna metamorfoza starej komody była co prawda spontaniczna, ale przemyślana.

TAK BYŁO

Wiele miejsc było niedomalowanych. Nie naprawiłam także uszkodzonego forniru. Pomalowałam na szybko, kupiłam gałki (jedna się różni, nie zwróciłam na to uwagi!) i postawiłam jako konsolę za sofą. Taki mebel na środku salonu nie zdobi, dlatego koniec końców utknęła pod schodami. Przez osiem lat odkładania na nią kluczy, kurtek, czapek, butów i wszystkiego, co akurat przeszkadzało w dłoniach, zniszczyła się jeszcze bardziej. Zresztą co ja będę, zobacz:

 

TAK JEST

Stara komoda, jeśli potraktujemy ją z należytym szacunkiem, będzie piękną ozdobą domu. Mało tego! Ilość pracy włożona w taką metamorfozę daje naprawdę ogromną satysfakcję.

METAMORFOZA KROK PO KROKU

1. Zdejmowanie forniru. 

Fornir zdejmowałam za pomocą szpachelki i młotka. Na youtube znajdziecie tutoriale. Na początku myślałam, że istnieją jakieś magiczne metody, środki, które pomogą mi się pozbyć uszkodzonej powłoki. Niestety najlepszą opcją jest fizyczne zdzieranie kawałka po kawałku.

Po co w ogóle zdejmować fornir? W przypadku malowania mebla kryjącą farbą jest to zwyczajnie prostsza metoda uzyskania płaskiej, gładkiej powierzchni. Wystarczy zdjąć fornir, zaszpachlować ewentualne ubytki, przeszlifować całość i pokryć farbą. Zainspirowałam się trochę meblami prowansalskimi, w których surowy blat połączony jest z kolorowym (najczęściej białym) dołem i postanowiłam zrobić podobnie.

2. Szlifowanie.

Duże powierzchnie szlifowałam najprostszą szlifierką oscylacyjną. Zakamarki wykańczałam ręcznie. Do szlifierki użyłam papieru ściernego o gradacji 80 i 100 w miejscach, gdzie została farba, 120 w celu wygładzenia powierzchni pod farbę i 180 na blacie, który miał być polakierowany.

3. Malowanie.

Żeby nadać komodzie lekkości, odkręciłam drzwiczki i zawiasy, a miejsca po zawiasach zaszpachlowałam. Wnętrza uzyskanych półek pomalowałam na ten sam kolor, co reszta komody (gołębi błękit). Blat pomalowałam lakierem wodnym. Do malowania używałam tylko i wyłącznie wałków różnej wielkości.

 

PUBLIKACJE, KTÓRE MOGĄ CI SIĘ SPODOBAĆ:

METAMORFOZA SYPIALNI – INSPIRACJE

METAMORFOZA SYPIALNI – MAŁE ZMIANY, DUŻY EFEKT

LIFTING PRZEDPOKOJU – EFEKT WOW W NIEWIELKIM POMIESZCZENIU

 

Dajcie znać, czy podoba Wam się efekt tej metamorfozy :). Jeszcze nie wiem gdzie będzie stała komoda, bo w obecnym miejscu zastąpi ją inna staruszka z PRL.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub go i pokaż swoim znajomym <3


2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
SimplyAnnaKasia Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subskrypcja  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Kasia
Gość
Kasia

Piękna komoda ☺ bardzo mi się podoba.