DOM I PODRÓŻE

Nie umiem na siłę. O pisaniu i gender słów kilka.

Próbowałam. Starałam się. Głowa puchła, ale nie. Nie da się pisać na siłę.

Swojego czasu moje wpisy powstawały w nadmiarze i na zapas. Część publikowałam, kilku dałam odetchnąć, inne skasowałam bo napisałam je tylko i wyłącznie dla siebie i z potrzeby pisania. Na samym początku, niecały rok temu, pisałam po to, żeby sprawdzić czy dam radę to robić regularnie. Dałam. Potem z poczucia obowiązku, bo skoro zaczęłam…Dziś myślę, że moim jedynym obowiązkiem jest to, żeby nic nie robić na siłę, a w zgodzie ze sobą. Tylko wtedy ma prawo się udać.

Mam mnóstwo pomysłów na…grudzień! I wcale nie świątecznych! Mam coś wspaniałego na marzec, zupełnie niezwiązanego z drugimi urodzinami Budzika. Mam na wtedy, a teraz mam pustkę w głowie, jakże wdzięczny temat na bloga. Przyszedł moment, w którym wszystko wydaje mi się miałkie i bezsensowne. Nie zamierzam pisać o aferach na linii gender-kościół ani komentować 19-latki, która zagłodziła swoje dziecko (ups, już to zrobiłam, co za świat! gdzie ja żyję???). Chociaż mam malutki wkład w dziecięcą modę, nie czuję stylóweczek. Wydają mi się fajne raz na jakiś czas, nie co dwa dni. Całe szczęście, że chociaż Festiwal Dyni się trafił, będą fajne zdjęcia. I co tu robić? Quo vadis Anno?

Pytania egzystencjalne nie biorą się znikąd. Powiem Wam prawdę. Wiedziałam o tym od dawna, ale i tak spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Mąż mój był wyjechał, a my z Budzikiem ogarniamy bieżące sprawy SAMI. Problem polega na tym, że chociaż jestem techniczna bardziej od niejednego faceta, to dzisiaj taki kran który odkręcił mi się podczas nalewania wody do czajnika, doprowadził mnie do łez! Wczoraj było to samo, gdy wróciłam do domu i zobaczyłam jaki bałagan zostawiliśmy w nim parę dni wcześniej. Jakiś syndrom odstawienia czy co? Czyżby mój mąż był inspiracją nie tylko do pisania, wrzucania na fejsa rodzinnych dialogów, ale i życia w ogóle? Okazuje się, że ogarniał niemal cały dom (wspomniane gender :)). Nawet moje mocne jak tytan postanowienia, że będę używać jednego talerza, kubka i łyżeczki przez cały okres słomianej samotności, żeby choć zmywarki nie dotykać, wzięły w łeb. Pierwsza lepsza okazja, a ja już przy garach (nawiasem mówiąc muszę zapodać świetny przepis na racuchy bez jajka).

Do czego zmierzam? Do meritum – jak zawsze. Żebyście nie byli zdziwieni, jeśli:

1. Zacznę zalewać twarz, ekran i wpisy rzewnymi łzami. To ponoć mija, jak burza hormonalna w trakcie i po ciąży.

2. Będę pieprzyć trzy po trzy. Ze zmęczenia pewnie, gdyż dziecię moje odmawia od pewnego czasu drzemek w ciągu dnia. I owszem, chodzi spać o 19:30, ale do tej godziny nie daje chwili wytchnienia.

3. Z tematów dziecięcych przejdę na perfekcyjne ogarnianie chałupy, zakupy na jesienną chandrę i 100 pomysłów na słodkie ciasto, którym z nikim nie trzeba się dzielić.

4. Tu możesz sobie dodać dowolną rzecz, która by Cię zaskoczyła na tym blogu :D.

I napisać mi o niej. Chociaż – wiadomo – nie na siłę.

  •  
  •   
  •  
  •  
  •  

4 comments

  1. Magda N. 15 października, 2014 at 11:00 Odpowiedz

    Tęsknota jest trudna,a złośliwość rzeczy martwych okrutna,ale wszystko minie 😉 a wena wróci,chociaz widzę,ze tak do końca nie opuściła. Lubie takie posty,proste, nie udawane. Zaintrygowało mnie to 100 pomysłów na ciasto-czekam 😉 Głowa do góry,pozdrawiam 😉
    Magda N.

  2. Marta 17 października, 2014 at 14:06 Odpowiedz

    Aniu płacz, kochana, masz pełne prawo. Może to się wydaje beznadziejne na chwilę obecną, ale minie w mgnieniu oka i znów będzie wszystko jak dawniej. No nie wszystko, ale będzie być może lepiej 🙂 Pomyśl, że gdyby mąż nie wyjechał, to być może nie dostrzegłabyś ile wykonywałby obowiązków w domu. A pierwsze spotkanie po rozłące będzie tak namiętne i cudowne, że te parę tygodni rozłąki będzie warte tych niebiańskich chwil.

    • asik 19 października, 2014 at 20:58 Odpowiedz

      chyba założę bloga, zreaktywuje starego. .takiego tylko o mnie, moich przemyśleniach. . nie ogrodowego, nie domowego. . mojego. . czas mija szybko, ani się obejrzysz i mąż znów będzie blisko. tule myślami

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.