bloglovin

Jestem odkrywcą. Co prawda nie udało mi się wymyślić koła na nowo, ale…

Czytani przeze mnie blogerzy i blogerki już dawno polecali Bloglovin, ale ja mądrzejsza jestem, wiem więcej i na pewno lepiej. Nie skorzystałam. Sprawdziłam tylko czy aby na pewno moja strona znajduje się w tym serwisie i zapomniałam o nim na długie tygodnie. Tymczasem życiowe zajęcia pochłaniają coraz więcej czasu, nie chce mi się wchodzić setny raz na tę samą stronę i sprawdzać czy ktoś już dodał wpis. Bloglovin robi to za mnie.

W prawym górnym rogu dostaję powiadomienie natychmiast po opublikowaniu wpisu przez blogera, którego blog obserwuję (jest tego trochę, część niewarta na poświęcanie czasu, a część bardzo przydatna). To moje pierwsze sito selekcji. Tu wejdę, tam odwiedzę a resztę kliknę, że już read.

Żeby obserwować mój blog, wystarczy wejść na tę stronę:  https://www.bloglovin.com/blog/11510413 i kliknąć follow.

Strona główna

bloglovin

Panel logowania – przez facebook lub e-mail.

bloglovin2

I podążamy za Boodzikiem 🙂

bloglovin3

Fajne, proste rozwiązanie. Dla mnie czytelniejsze niż klasyczny kanał rss. Pokazuje pojawiające się wpisy w czasie rzeczywistym. Polecam blogerom, czytelnikom. Już nie przegapicie żadnego wpisu!

Zaglądajcie na fp simplyanna.pl

I zobaczcie inne wpisy: TUTAJ.

  •  
  •   
  •  
  •  
  •  

16 comments

  1. Monika Mo 10 lipca, 2014 at 11:20 Odpowiedz

    Ja też uwielbiam, choć nie w czasie rzeczywistym się wyświetlają powiadomienia – zawsze mija trochę od publikacji wpisu do pojawienia się go w bloglovin. Na szczęście to nie twitter czy facebook więc kilkuminutowe opóźnienia niewiele tu zmieniają 🙂

  2. Timeout z tatą 10 lipca, 2014 at 16:36 Odpowiedz

    Tak, aplikacja jest fajna, ale mnie zastanawia, jak niektóre blogerki potrafią być pod każdym postem dużych blogerów zawsze na pierwszym miejscu? Czasem mi się zdaje, że to wygląda tak, że posta jeszcze nie ma a już komentarz wisi do zatwierdzenia hahaha 🙂 (Lucy nie pisałem o Tobie :))

  3. Joanna G. 14 lipca, 2014 at 01:15 Odpowiedz

    A ja używam feedly.com. Znacie? Sama sobie tworzę tematyczne listy stron na które zaglądam i czekają na mnie nowe wpisy wg moich kategorii : książki, dzieci, kuchnia, wnętrza. Sam odznacza te, które już przeczytałaś.

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.