DZIECI I RODZINA

Zabrałam dzieci w niezwykłą podróż do…przeszłości.


Kiedy dzieci w styczniu przyniosły do przedszkola swoje choinkowe prezenty, w sali dosłownie zawrzało. Antek i Maciek porównywali swoje transformersy, Nadia prezentowała wszystkie akcesoria dla swojej nowej Barbie, a Asia opowiadała o kuchni z garnkami i talerzykami tak olbrzymiej, że ledwo zmieściła się w pokoju i z oczywistych względów nie przyniosła jej ze sobą do przedszkola. Wtedy Tymek, najmniejszy w grupie, pokazał wszystkim to coś. Podrapane, odrobinę wyblakłe…jabłko. Zwykłe, plastikowe, czerwone jabłko. Dzieciaki zaczęły się śmiać – no bo co to za prezent, jakiś śmieć prędzej, ale Tymek był bardzo dumny, bo to jabłko należało kiedyś do jego taty i zwiedziło z nim pół świata…

 

NAJLEPSZE ZABAWKI W PRL

Trudno wyobrazić sobie dzieciństwo bez zabawek. Czasem mam wrażenie, że za bardzo skupiamy się nad wyższością jednych nad drugimi, a mniejszą uwagę zwracamy na radość, jaką mogą dać. Z sentymentem wspominamy zabawki z własnego dzieciństwa i niejednokrotnie wciąż trzymamy je w domu! To były zabawki na lata i wierzę, że wciąż możemy zadbać o to, by nasze dzieci takie miały. Bo nie chodzi o kupowanie dla samej chęci posiadania, ale rozwoju małych rączek i umysłów.

Jakiś czas temu poprosiłam czytelniczki o pokazanie ulubionych zabawek z okresu PRLu, żebyśmy wspólnie mogły się udać w sentymentalną podróż do przeszłości. Postanowiliśmy odszukać odpowiedniki reliktów naszego dzieciństwa w sklepie, który na pewno większość z Was zna, bo zaopatruje nas we wspomnienia od 40 lat. Jestem ciekawa czy odnajdziecie wśród nich takie, które i Wam umilały czas i mam nadzieję, że podzielicie się kolejnymi.

 

SZUKAMY ODPOWIEDNIKÓW NAJLEPSZYCH ZABAWEK Z PRZESZŁOŚCI!

Zmieniła się technologia, surowce, wygląd niektórych przedmiotów. Zmienił się design, kolorystyka, mechanizmy. Jedno się nie zmieniło: dzieci. Wtedy i dziś mają swoje ulubione zabawki, bez których nie zasypiają lub nie zaczynają dnia. Dla moich synów są to pluszaki do spania – starszak ma Kubusia Puchatka, młodszy Pana Królika.

Czym bawiła się mała Ania, mały Michał i moi czytelnicy? Mieliśmy ogromną frajdę podczas szukania naszych skarbów z dzieciństwa, serio! Momentalnie wróciło mnóstwo wspomnień, a nasi chłopcy z ciekawością przyglądali się przedmiotom, których nigdy wcześniej nie widzieli i nie mieli pojęcia jak ich używać :). To też lekcja dla nich – lepiej kupować zabawki trwałe, a nie takie, które cieszą tylko przez chwilę.

Wśród evergreenów PRLu pojawiły się: klocki LEGO, które mąż dostawał od cioci z Australii ;), drewniane klocki, lalki zamykające oczy, resoraki Matchbox, rzutnik do bajek, gry planszowe, bierki, kostka rubika i misie wszelkiego rodzaju. W takim razie zaczynamy!

ROBOTY

Dziś wcale nie jest gorzej! Modeli robotów jest bez liku. Mają więcej funkcji niż ich starsi koledzy, a do tego spełniają więcej niż funkcję bawienia – można majsterkować, programować i uczyć, jak na przykład ROBOT MIO w zestawie edukacyjnym.

POJAZDY

Absolutnym must have wszystkich dzieci, nie tylko chłopców (!), są resoraki. Mądrze wybrane, będą służyły latami, jak widać pomimo odrapanej farby nasze mają już 30 lat!

Resoraki są w stałej ofercie SMYKA i ku naszemu zdziwieniu (i radości Michała) mają też autka Matchboxa! Chłopcy pozostają wierni Hot Wheelsom.

 

Są i zdalnie sterowane auta. Cieszę się, że Michał zachował tyle zabawek z PRL, bo sama większości z nich nie miałam. Raczej interesowały mnie klocki, książki i planszówki.

Znalazłam też coś, co śmiało można uznać za odpowiedniki tych pojazdów. Zdalnie sterowana wyścigówka wykonana w skali 1:10 (1), zdalnie sterowany samochód w skali 1:24 (2) i na koniec samochód, za który moi chłopcy daliby się pokroić – monster truck (3).

Na koniec zostawiłam zabawkę, którą widziałam dziś pierwszy raz na oczy. UFO, które jeździ po płaskiej powierzchni dokładnie tak samo, jak roboty sprzątające. Dojeżdża do przeszkody, odbija się od niej i zmienia kierunek. Niestety nie sprząta :(.

A teraz przyznać się: kto w swoim zestawie zabawkowym miał kalejdoskop i bączka?

 

Wszystkie zabawki, do których linkuję możecie kupić w SMYKU, który jest partnerem tego wpisu. Gwarantujemy, że znajdziecie tam wiele zabawek, które przypomną Wam dzieciństwo i pomogą pokazać dzieciom, jak to drzewiej bywało :).

 

Podobał Ci się ten wpis? Bardzo się cieszę! Polub go i udostępnij swoim znajomym <3


avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subskrypcja  
Powiadom o