DZIECI I RODZINA

Chrzciny w domu. 10 rad dotyczących organizacji przyjęcia.

Przed Wami ten Wielki Dzień? Jest stres, bo przyjęcie musisz zorganizować w domu? Spokojnie! To wcale nie takie trudne. Jeśli jednak myślisz, że obiad zrobi się sam, a z tortu wyskoczy skąpo ubrana panienka, muszę Cię rozczarować. Poniżej kilka moich rad na temat organizacji tego typu imprezy. Przeszłam przez trud samodzielnych przygotowań i uważam, że było warto. Chrzciny w domu to nie dramat ani powód do zmartwień, ale będą kosztować dużo Twojej siły i pracy.

Znajdziesz tu rady dotyczące menu na Chrzciny w domu, przykłady tortów i kilka ogólnych tipów ułatwiających ogarnięcie sytuacji. Nasi goście byli bardzo zadowoleni i wychodzili z naszego przyjęcia uśmiechnięci. Mam nadzieję, że i u Ciebie tak będzie!

chrzciny w domu

chrzciny w domu

Dobrze wiemy, że pisząc “Chrzciny” mamy na myśli przyjęcie, a nie samą uroczystość. Mam nadzieję, że to jest jasne. Wiele zależy od tego ile osób będzie uczestniczyło w przyjęciu. Im więcej, tym szybciej musisz zacząć przygotowania. U nas było 17 osób dorosłych i kilkoro dzieci.

Dlaczego dom? Z perspektywy czasu żałuję, że nie było to jedyne przyjęcie tego dnia. Wcześniej zorganizowaliśmy obiad w restauracji i okazał się kompletnym niewypałem, pomimo dobrych recencji. Byliśmy zawiedzeni smakiem potraw, jakością obsługi i podejściem do nas jako klientów. Przy drugim dziecku już nie popełniłam tego błędu.

W domu jest przyjemniej i mniej oficjalnie. Jeśli jednak zależy wam na bątą bułkę-przez-bibułkę, a towarzystwo jest mieszane tj. nie tylko przyjaciele i najbliższa rodzina, sprawdzona restauracja może okazać się lepszym wyborem. Niemniej jednak poniżej przedstawiam podstawowe rady, które pomogą sprawić, że wasze chrzciny w domu będą udane i miło zapamiętane przez gości.

LISTA GOŚCI

1. Na początek zrób listę gości. Przecież musisz wiedzieć, czy przy Waszym stole wygodnie usiądzie 20 osób i czy nie potrzebujesz dodatkowych krzeseł albo zastawy. Z uwagi na to, że organizacja przyjęcia w domu wymaga czasu i zaangażowania, a to przy małym dziecku może być bardzo trudne, kilka razy zastanów się czy nie lepiej zaprosić najbliższą rodzinę zamiast każdą pociotkę w obawie, że się obrazi.

Jeśli masz taką możliwość, Chrzest w  kościele jest po południu, być może dasz radę ograniczyć dania do przystawek, ciasta i kawy. A jeśli nie – nie bój się prosić o pomoc. Masz małe dziecko i tylko dwie ręce plus partnera!

ZAPROSZENIA

2. Jak już sporządzisz listę, koniecznie zamów zaproszenia i jak najszybciej je wyślij. Poproś o potwierdzenie przybycia. Nawet jeśli będziesz miał(a) 15 zdeklarowanych osób, przygotuj na wszelki wypadek dodatkowe dwa nakrycia. Nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć :). Wzorów zaproszeń jest naprawdę mnóstwo, TUTAJ możesz zobaczyć przykład estetycznych, prostych ale ładnych zaproszeń w dobrej cenie.

MENU

3. Czas na przygotowanie menu. Moim zdaniem nie musi być bardzo wymyślne ani skomplikowane, ale bardzo ważny jest sposób podania. Żeby zaoszczędzić czas i pieniądze, można dopasować dania do pory roku. W zimie podać rosół, latem chłodnik (z botwiny, piękny kolor!). Zupa w ogóle jest świetna – gotujemy jeden gar dla wszystkich i gotowe. To samo zastosowałabym przy drugim daniu – nie smaż 20 schabowych. Nie da się ich odpowiednio wcześniej sprawić ani co gorsza podać wszystkim jednocześnie w odpowiedniej temperaturze, a ponadto nikt samej świnki jeść nie będzie. Idealne wydają się np. bitki wołowe albo rolady wołowe w sosie. Można je zrobić wcześniej i podgrzać, kiedy nadejdzie pora i serwować z odpowiedniej wazy czy półmisków. Wystarczą dwie, maksymalnie trzy sałatki/surówki przygotowane z sezonowych warzyw. Między innymi z tego względu uważam, że chrzciny organizowane na wiosnę i w lecie są…najsmaczniejsze!

Na deser przydałoby się ciasto. Albo dwa. Lub trzy? Sam(a) musisz zadecydować. U nas były chyba cztery ciasta i tort truskawkowy (mój ulubiony).

Przykładowe MENU NA CHRZCINY W DOMU

Wersja zimowa:

Rosół
Kopytka/kluski śląskie/ziemniaki
Bitki wołowe w sosie
Surówka z marchewki
Buraczki

Wersja letnia:

Chłodnik z buraków
Talarki ziemniaków
Udka z kurczaka (z piekarnika) lub pieczona ryba
Tzatziki

TORT

4. Skoro o torcie już mowa, jeśli jesteś antytalenciem kulinarnym i pieczenie Ci nie wychodzi, kremy się ważą, a biszkopt pali jak ze wstydu, zamów tort w sprawdzonej cukierni. Wzorów i kolorów jest od metra. Można wybierać między eleganckimi tortami w stylu angielskim (pokryte lukrem plastycznym), które pasują tak do chrztu jak do ślubu po typowo dziecięce, z figurkami i napisami.

Na takim przyjęciu świetnie sprawdzają się małe, ładnie opakowane muffiny etc.

chrztortnie2

chrztortnieroz

Christening_Cake

PODZIĘKOWANIA

5. Podziękowania dla gości będą miłą niespodzianką i wbrew pozorom nie są zarezerwowane na przyjęcia w restauracji ani poprawiny po weselu. Dla zaproszonych osób zamówiliśmy pudełeczka w kształcie wózka i wypełniliśmy je cukierkami kojarzącymi się z jednym z imion naszego syna :). Pudełka zrobiły większą furorę niż słodycze! Niemal każdy zachował swoje na pamiątkę, co sprawiło nam ogromną radość. Goście poczuli się docenieni i wiedzieli, że wszystko zostało przygotowane z myślą o nich.

6. Nie czekaj z nakryciem stołu do ostatniej chwili. Ja zrobiłam to dzień wcześniej, po trochę i to była bardzo dobra decyzja. Obrus, talerze, sztućce, szklanki i kieliszki – wszystko czekało już w sobotę. Niedzielny poranek spędziłam na przygotowywaniu przystawek. Całość dopasowana do mszy, która rozpoczęła się o godzinie 11:30.

7. Wcale nie trzeba wiele, żeby stół i otoczenie wyglądały odświętnie. Biały obrus, białe róże lub margerytki w wazonach i kilka białych balonów będą wystarczające. Ponieważ mamy synka, chcieliśmy mieć jakiś niebieski  akcent i tę rolę spełniła zastawa z Ceramiki Bolesławiec. Żywe kwiaty zawsze będą na topie, wybierz swoje ulubione o nienachalnym zapachu.

8. Mierz siły na zamiary! Jeśli Twoje dziecko jest absorbujące (lub co więcej High Need Baby!), wiesz że będziesz je nosić na rękach cały dzień, a poza tym jesteś mamą lub tatą i zwyczajnie chcesz odpocząć – poproś o pomoc. Jakaś miła dusza, która nie jest gościem przyjęcia i będzie mogła użyczyć pracowitych dłoni do gotowania i serwowania posiłków będzie po prostu bezcenna.

9. Nie przejmuj się jeśli coś pójdzie nie tak. Nie apteka! Uśmiech na twarzy działa cuda. Ten przyklejony nie będzie tak spektakularnie wyglądał na zdjęciach, ale cóż!

10. Zagoń męża lub partnera do pomocy obowiązków!

Dzień Chrztu Świętego naszego synka był dla nas bardzo ważny. Cieszę się, że towarzyszyła nam najbliższa rodzina i daliśmy radę wszystko zorganizować, na dodatek w dwóch miejscach. Goście byli zadowoleni, że nie rozstajemy się z nimi zaraz po obiedzie w restauracji i zadaliśmy sobie trud zrobienia małego afterparty w domu.

  •  
  •   
  •  
  •  
  •  

16 comments

  1. Ven 4 lutego, 2014 at 12:29 Odpowiedz

    Po wpisie mam niedosyt, jakoś mało konkretów.

    Bardzo podoba mi się tort muffinkowy, poproszę o przepisy, informację gdzie zamówiliście podziękowania, jak to wszystko wyglądało 🙂

    Pozdrawiam ciepło.

    • Boodzik 4 lutego, 2014 at 14:40 Odpowiedz

      Tobie zawsze mało 😉 więc już mnie to nie dziwi. Jakich konkretów? Nic ponad to co wymieniłam nie robiliśmy więc z sufitu nie wezmę :). Podziękowania i zaproszenia zamawialiśmy na allegro, mogę napisać na priv u kogo, jeśli chcesz. Nie piekłam ciast, nie robiłam obiadu, a przepisy na przystawki będą innym razem. Tym bardziej, że szykuję post o torcie na pierwsze urodziny Budzika.

      Niestety nie dysponuję także żadnym zaproszeniem ani podziękowaniem, bo dla siebie nie robiliśmy. Trochę szkoda, ale już za późno.

      • Ven 4 lutego, 2014 at 15:01 Odpowiedz

        Nie gniewaj się, ale mam wrażenie, że temat potraktowany po łebkach, na szybko i niezbyt dokładnie 😛 No nic czekam na te przepisy.

        P.S. wiesz, że jeszcze nic nie robiłam z Twojego przepisu? Nie wiem jak to się stało. Obiecuję poprawę 🙂

    • mamania1 4 lutego, 2014 at 17:11 Odpowiedz

      A co do niedosytu przepraszam bardzo boja nie rozumiem o co chodzi napisala 10 rad ja nie napisalabym zadnego a wszystko mozna wykorzystac sadze ze ten niedosyt na blogu jest bardzo porzadany bo ma sie ochote czytac wszystko a nie jak wiekszosc blogow po 3 wpisac sie nudza

  2. mamania1 4 lutego, 2014 at 17:07 Odpowiedz

    Swietnie gdyby nie to ze slub mielismy z chrzcinami to pewnie wykorzystalsbym wszystkie twoje pomysly ale przy drugim dziecku na pewno wykorzystam a ja ze talentu do dekoracji ciasta nie mam to muse zamowic teraz czekam na wpis o roczku i pamietaj masz sie wyrobic prze 19 🙂 hmmm trzeba bedzie wykorzystac kilka pomyslow przy roznych imprezach

  3. Monika 4 lutego, 2014 at 19:34 Odpowiedz

    Ja uzupełnię punkt ósmy. Zawsze poproś kogoś do pomocy. Nigdy nie przewidzisz, czy nie trzeba będzie nakarmić maluszka, w momencie podawania zupy, albo kawy. Może też tak być, że wyjątkowo spokojne dziecko przy dużej ilości gości będzie potrzebowało bliskości mamy. Wtedy lepiej, żeby ktoś inny obsługiwał gości.

  4. Drop 4 lutego, 2014 at 21:25 Odpowiedz

    Myślę, że warto wspomnieć też o wcześniejszym wyborze fotografa 🙂
    Niekoniecznie musi być to profesjonalista, nie zawsze przecież mamy na to środki. Ale dobrym pomysłem jest powierzenie tej funkcji konkretnej osobie w rodzinie czy spośród przyjaciół. Może najbardziej doświadczonej, z fajnym sprzętem, albo zwyczajnie z dobrym okiem i umiejętnością kadrowania 😉 Rodzice w ferworze zajęć nie zawsze mają czas na własnoręczne pstrykanie, goście też często na tyle pochłonięci są rozmową, że wiele ciekawych momentów zwyczajnie umyka. A z doświadczenia wiem, że kiedy konkretna osoba poproszona jest o uwiecznienie tych wyjątkowych chwil, rodzi się w niej jakieś takie.. poczucie odpowiedzialności. I to sprawia, że się bardziej stara 🙂

    • Boodzik 4 lutego, 2014 at 21:47 Odpowiedz

      Nie wymieniałam tego, bo miało być przy poście dotyczącym organizacji samego Chrztu (w sensie w kościele) ale i w domu można pstrykać, prawda. U nas fotografowali wszyscy oprócz nas i rodziców chrzestnych :).

      Z resztą było zabawnie, bo poprosiliśmy dwie osoby a najładniejsze zdjęcia mamy od mojej kuzynki, nie będącej żadną z tych dwóch person.

      Dzięki!

  5. Marta 10 lutego, 2014 at 16:21 Odpowiedz

    Chyba wszystko co najważniejsze jest we wpisie 🙂 chrzciny już dawno za nami, ale wykorzystam Twoje rady na pierwsze urodzinki:) chyba wszystko co napisałaś już mam uwzględnione z okazji tej uroczystości. Zaproszenia już rozdane, teraz czas na menu 🙂 tort na pewno robię sama bo jestem Cukiernikiem i wstyd byłoby nie zrobić haha 🙂 już mam koncepcję i to tyle co mi potrzeba 🙂 bardzo ciekawy pomysł z tymi słodkimi podziękowaniami, muszę to rozważyć 🙂

  6. LeonKameleon 5 lipca, 2018 at 13:16 Odpowiedz

    Bardzo dobry wpis, ale coś mało o dekoracjach… One wcale nie muszą być drogie i za kilkanaście złotych można nadać pomieszczeniu bardziej odświętny charakter. Można nawet samemu zrobić dekoracje i to jest już coś! 🙂

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.