choinka

DSC_0105

DSC_0102

Choinka zielona, zielona jak las! Chociaż sztuczna. Tfu! Ekologiczna chciałam powiedzieć – to teraz fajny chwyt na sprzedaż choinek, które nie mają nic wspólnego z naturą. Co ciekawe, z ekologią też nie. Nasza ma już swoje lata i z różnych względów będzie gościła w skromnych progach Budzikowego domu po raz kolejny.

DSC_0049 DSC_0167

Ale ale! Zanim przejdziemy do prezentacji choinki (choć na żywo wygląda o niebo lepiej, trudno), kilka naszych ozdób, które z założenia mają cieszyć oko Budzika. Przy muchomorkach sama staję się na powrót małą dziewczynką. Trzej przyjaciele z boiska.

DSC_0027

Co roku etykietki są przypięte do prezentów za pomocą klamerek. Każdej zimy buszuję po sklepach w poszukiwaniu innych niż poprzednie. Tym razem Mikołaj mnie zaskoczył i 6 grudnia spiął klamerką prezent przeznaczony dla mnie.

DSC_0029

Najprostszy sposób na rozświetlenie domów w bure wieczory.

DSC_0091

DSC_0095

Ubieranie świątecznego drzewka to czynność, która od zawsze była zarezerwowana na Wigilię. W tym roku święta spędzamy już w trójkę, a wiem jaka to radość dla malucha więc i choinka została przystrojona trochę wcześniej. Budzik pomagał. Oj tak, bardzo. Ściągał bombki, watę (bo sztucznego śniegu w sprayu nie uznajemy), ciągnął za kokardki i dotykał lampek. Teraz patrzy i patrzy i tak sobie myślę, że to drzewko musi być dla niego olbrzymie.

Zabezpieczenie antydzieciowe i antykotowe.

DSC_0059

DSC_0074

Pierwsze choinkowe szaleństwa miały miejsce wczoraj, żeby dzisiaj młodzież miała niespodziankę. Czy się udało? Owszem, na tyle że szklane bombki zdecydowałam się przewiesić wyżej ;).

DSC_0024

DSC_0071

DSC_0077

Ozdoby choinkowe utrzymane w tonacji bieli, srebra i złota. Z dodatkiem różu i czerwieni. I muchomorków! Następnie w ruch poszły kokardki i wata. A miało być minimalistycznie. To chyba nie dla mnie, bo lubię choinki jak z bajki. Myślę, że nasza taka jest. Przynajmniej na tyle na ile mieliśmy ozdób ;). Choinka będzie z czasem ewoluowała, aż do Wigilii. To już tradycja.

DSC_0152

Oczywiście pod choinką nie mogło zabraknąć Loli.

DSC_0060

Mamo! Aleś ponawieszała piłeczek! Nie wiem która się nadaje do zabawy więc będę testował wszystkie po kolei….

DSC_0147

DSC_0126

DSC_0158

Czy to już czas żeby życzyć Wesołych Świąt? Chyba każdy moment jest odpowiedni. Zatem Wesołych Świąt po raz pierwszy!

  •  
  •   
  •  
  •  
  •  

13 comments

  1. Emma M. 17 grudnia, 2013 at 22:49 Odpowiedz

    Magicznie to drzewko u Ciebie wygląda, tak ciepło i klimatycznie 🙂

    Moja (7 letnia obecnie) Lenka miała 10 miesięcy, gdy zobaczyła swoją pierwszą choinkę. Ubieraliśmy ją z mężem w nocy, aby rano Malutka miała niespodziankę. Jej minka, zdziwione i zachwycone oczęta i łapki próbujące chwycić wszystko na raz! Cudny widok, najmilsze wspomnienie 🙂
    Nauczyłam ją wtedy, że ozdób choinkowych się nie łapie – tylko delikatnie buja paluszkiem; pamięta o tym do dziś i rozczuliła mnie dziś bardzo przy choince, gdy do swojej 8-mio miesięcznej kuzyneczki mówiła poważnym tonem “nie łap! Bujaj!” :))

  2. Julianna 20 grudnia, 2013 at 21:11 Odpowiedz

    Fantastyczna choinka – kolorowa, ciepła i radosna. Pięknie razem wyglądacie. I nie mogę się powstrzymać – ogromnie podoba mi się Wasza podłoga :D.

  3. Magduśka 23 grudnia, 2013 at 16:46 Odpowiedz

    Prawdziwie bajkowa ta choinka :). Wata kojarzy mi się z choinką w domu rodzinnym, którą nota bene na koniec sezonu przewrócił kot i stłukł większość bombek ;).

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.