•  
  •   

Rok. 12 miesięcy. 365 dni. Tyle trwa moje macierzyństwo. Mój inny wymiar. Niesamowity, nieodkryty, nigdy do końca nieokiełznany.

Kochany Synku!

29 marca 2013 roku pojawiłeś się na świecie, robiąc mi tym samym najpiękniejszy prezent urodzinowy. Twój pierwszy krzyk jest we mnie do dziś. Pamiętam, że zapytałam czy jesteś cały i zdrów. Potwierdzili, odetchnęłam z ulgą. Nie mniejszą niż ta obecna, kiedy ukończyłeś swój pierwszy rok życia. Tak ważny dla nas wszystkich. Dla mnie, Twojej mamy. W końcu jesteś okiem w mojej głowie, a może źrenicą mego oka?

Słowa nie wyrażą tego, co chciałabym Ci powiedzieć. Mam nadzieję, że w naszej niecodziennej codzienności dostrzegasz to w moich gestach. W tym odruchu, który każe Cię chronić za wszelką cenę. W napięciu, kiedy patrzę jak uczysz się stawiać pierwsze kroki. W radości, kiedy mówisz mama. W każdej łzie wzruszenia, gdy witasz mnie uśmiechem, wewnątrz którego jest 6 zębów a ja jestem dumna ze wszystkich razem i każdego z osobna. W nieustannym mówieniu a kuku. W pokazywaniu Ci świata i odkrywaniu go po kawałku. We wspólnych tańcach, podskakiwaniu i biciu brawo kiedy coś Ci się uda, a udaje się bardzo często! W powtarzaniu, gdzie jest nos, gdzie ucho i oko, o którym doskonale wiesz i natychmiast wsadzasz w nie palec. W trosce, kiedy czujesz się źle i trzeba wydmuchać Twój mały nosek. W żalu, że rośniesz tak szybko. Wiedz jednak, że razem z Tobą rośnie serce moje i Twojego Taty. Widzimy, jak szybko się uczysz, ile potrafisz i jakim wspaniałym jesteś Człowiekiem.

Bardzo Ci za to dziękujemy.
Mama i Tata

Może Was to zdziwi, że piszę do swojego syna właśnie tu, na blogu. Nie marszczcie czoła, wiem że kiedyś to przeczyta. Nawet jeśli przyjdą krasnoludki i zrobią BUM wysadzając w powietrze cały internet.

Budzik ma skończony rok, 11 kg, ponad 80 cm, 6 zębów. Biega, jeśli może się czegoś trzymać. Pierwsze słowo to TATA, ale teraz mówi ich wiele więcej, a ulubionym jest LOLA :). Z niejadka zmienił się w jadka, o ile nie ząbkuje tak jak teraz. Jest najwspanialszym dzieckiem na świecie i codziennie nie możemy wyjść z podziwu, jak wiele potrafi, często nie zdając sobie sprawy, że naśladuje nasze gesty, mimikę czy postawę.


  •  
  •   
avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Anna BartnikZoja ARTDropAnita 3pluspies.plLucy eS Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subskrypcja  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
HomeCreations.pl
Gość
HomeCreations.pl

Pięknie napisane <3
Koniecznie dodatkowo wydrukuj (gdyby jednak krasnoludki zrobiły BUM :v )

Spóźnione życzenia urodzinowe dla Waszej dwójki :*

Anna Bartnik
Gość

Mam dłuższą wersję na papierze :). Dziękujemy :*

Lucy eS
Gość

wszystkiego co najlepsze dla zacnego solenizanta

Anita 3pluspies.pl
Gość

Sama piszę do Z w formie listów, więc uwielbiam czytać takie wpisy!:) Wszystkiego dobrego dla Budzika!

Drop
Gość
Drop

To i ja dołączam spóźnione życzenia dla Was 🙂 Budzikowi wielu ciekawych przygód na drodze do samodzielności, a Mamie niegasnącej radości z każdego wspólnego dnia! I jeszcze wielu takich szczęść jak pierworodny 😉

Zoja ART
Gość
Zoja ART

Pięknie napisane! Taki sam list mogłabym napisać mojej córce, a właściwie napisałam, tylko nie tak poetycko :). Podczas chrzcin naszej Adelki otworzyliśmy szkrzynke ze Śliwowicą, którą zrobiliśmy w roku, w którym pobieraliśmy (na Słowacji palenie własnego alkoholu jest legalne – dla jasności – to wręcz taka tradycja). Kilka butelek tej śliwowicy zamknęliśmy w skrzynce i zagwoździliśmy, żeby nie kusiło jak przyjdą goście. Śliwowica miała poczekać na chrzciny naszego pierwszego dziecka, no i po czterech latach doczekała się swojej wielkiej chwili. Okazało się że w tej skrzynce jest list, który sama napisałam, a o którym całkowicie zapomniałam. Pisałam w nim, o… Czytaj więcej »

Anna Bartnik
Gość

Fajna historia z listem :).

Słyszałam o tych koralikach, myślę że póki co ich nie potrzebujemy, bo młody przechodzi ząbkowanie bardzo znośnie, a dodatkowo nie cierpi mieć nic na szyi.