Jestem mięsożerna. Trudno, jakoś z tym żyję, chociaż ostatnio często się zastanawiam nad tym, czym zastąpić mięso i jemy je stosunkowo rzadko. Lubię gotować i różnego typu kombinacje ożywiają moje pokłady kreatywności w kuchni. Mięso nie jest numerem 1 na naszym stole. Mimo to, od paru tygodni chodził za mną….gulasz.

DSC_0138

GULASZ MATKI

0,5 kg mięsa wołowego lub wieprzowego (gulasz wołowy jest smaczniejszy ale znacznie dłużej się go robi)
2-3 duże łyżki koncentratu pomidorowego
2 cebule
woda
2 czerwone papryki
przyprawy: papryka słodka, pieprz, sól, ulubione zioła
woda z mąką do zagęszczenia sosu

DSC_0139

Mięso mocno podsmażamy, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę. Jeśli robisz gulasz wieprzowy – dodaj sól od razu, jeśli przyrządzasz wołowinę – posól na samym końcu, 10 minut przed zdjęciem rondla z gazu. Następnie dorzucamy pokrojoną w paski lub kostkę paprykę, podlewamy trochę wodą i dusimy 15 minut. Po tym czasie doprawiamy, dolewamy tyle wody żeby przykrywała mięso, dodajemy koncentrat i dusimy, dusimy, dusimy, póki mięso nie będzie mięciutkie. Jeśli sos nie jest wystarczająco gęsty, zagęszczamy klasyczną zaklepajką z wody z mąką. Na zdjęciach gulasz wieprzowy.

Jeśli robisz gulasz wołowy, możesz go posolić na początku ale będzie wymagał dłuuuugiej obróbki, bo przez sól, mięso stwardnieje. Przy wieprzowinie to nie ma znacznia.

Smacznego! Teraz muszę odnaleźć w sobie wystarczająco dużo silnej woli, żeby ruszyć dupsko i przeczesać internety w poszukiwaniu czegoś smacznego w wersji bezmięsnej.