KUCHNIA

Tego nie wiedziałeś o pierogach. Na szczęście nie jest za późno!

pierogi ze szpinakiem

Kto kiedykolwiek układał jadłospis dla alergika, który nie może mleka, jajek, sera i lepiej żeby unikał wszystkiego, czego jeszcze w życiu nie próbował, a to czego próbował, też nie jest do końca pewne wie, jak cholernie trudną misję ma do wykonania. Coś jak zadanie na szóstkę podczas sprawdzianu z matmy. Albo wykonanie telefonu po pizzę dla wstydliwej osoby.

Kto kiedykolwiek mieszkał za granicą dłużej niż trwają wczasy pod gruszą albo kilka upojnych nocy na Ibizie i jest miłośnikiem pierogów (a nietrudno znaleźć takie osobniki!) doskonale zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później, to własnie pierogi trafiają na listę must-eat. Nieciekawie, kiedy to must musi być natychmiast, już, w tym momencie, bo inaczej kubki smakowe eksplodują gdzieś w kierunku księżyca i nie wiadomo czy kiedykolwiek wrócą.

W każdym razie pierogi+alergia=niezbyt szczęśliwe połączenie. Bo jak to – ciasto bez mleka i jajka, ziemniaki bez sera a szpinak bez masełka? Da się. Naprawdę się da i jest to informacja krzepiąca, zwłaszcza dla mnie – mamy alergika i miłośnika pierogów w jednej osobie.

Na naszą specjalną ucztę przygotowałam pierogi w trzech smakach tak, żeby mój starszak mógł spróbować każdej z nich bez obaw i wybrać swoją ulubioną. Ciekawe czy zgadniesz, która to była?

Ciasto na pierogi

dsc_2778

Moja mama od zawsze przygotowuje je według tego samego utartego schematu. Nigdy nie wychodziło mi z jej przepisu odpowiednie ciasto. Było za twarde, trudne do rozwałkowania albo odwrotnie – rwało się zanim jeszcze zdążyłam cokolwiek ulepić. Teraz i tak nie mogłam go wykonać, bo moja mama do wyrobienia ciasta na pierogi używa mleka, jajek, mąki pszennej i wody. Mi wystarczyła woda i mąka.

Serio! Nie potrzeba nic więcej. Na dodatek nie podam ci też proporcji. Mija się to z celem, ponieważ nie jesteśmy w stanie zmierzyć wilgotności mąki, temperatura wody może się różnić, a oprócz tego do wyrobienia ciasta można z powodzeniem użyć mąki orkiszowej czy pełnoziarnistej.

Potrzebne:
– woda (nie lodowata i nie gorąca, coś koło temperatury ciała)
– mąka

Zawsze mieszam ciasto najpierw w misce. Wsypuję mąkę i dolewam po trochę wody, jednocześnie zagniatając ciasto. Robię to do momentu aż ciasto będzie miękkie, sprężyste, rozciągliwe, ale nie będzie się kleiło do ręki. Tak przygotowane ciasto przekładam na blat/stolnicę i ugniatam przez 5-7 minut dość energicznie. W ten sposób ciasto się napowietrza i robi bardzo gładkie. Wsadzam je spowrotem do miski, przykrywam folią spożywczą żeby nie wyschło i daję odpocząć. W tym czasie można już zacząć przygotowywać farsz.

Wypoczęte ciasto kładziemy na oprószonej mąką stolnicy i rozwałkowujemy dosyć cienko. Szklanką/kieliszkiem albo foremką do okrągłych ciastek wycinamy krążki.

Pierogi ze szpinakiem

To ulubiona wersja mojego męża, dlatego przygotowałam je nie tylko w wersji dla alergików. Pierogi ze szpinakiem są naprawdę pyszne i jeśli mamy wybór na mieście, zazwyczaj decydujemy się na tę opcję (oczywiście po sprawdzeniu czy pierogi ze szpinakiem mają w środku szpinak ;))

Na pierogi ze szpinakiem są potrzebne:
– olej (rzepakowy/z pestek winogron/kokosowy)
– cebula
– liście szpinaku (z jednej paczki 15-20 pierogów)
– ząbek czosnku
– sól i pieprz

Na oleju należy zeszklić drobno posiekaną cebulę. Następnie dodać liście szpinaku pozbawione łodyżek i chwilę dusić (warto liście wypłukać wcześniej i odpowiednio osuszyć, żeby na patelni nie zrobiła się ciapa). Solimy, pieprzymy i na koniec wyciskamy ząbek czosnku. Jeśli macie taką możliwość, to szpinak najlepiej smakuje duszony na maśle, można użyć klarowanego. Mój mąż do szpinakowego farszu dodaje ser camembert, połączenie jest naprawdę pyszne.

Tak przygotowany farsz jest gotowy. Lepimy pierogi i wrzucamy na gotującą, osoloną wodę. Wyciągamy łyżką cedzakową po wypłynięciu pierogów na powierzchnię.

dsc_2777

Pierogi z kaszą gryczaną

Ta wersja pierogów to mój osobisty eksperyment. Na szczęście udany, możecie robić. Wadą tych pierogów jest ich suchość, więc jeśli macie pomysł na jakiś fajny sos dla alergików, chętnie przygarnę przepis. Śmietana owsiana nie pasowała, więc moja propozycja podania to klasyczna cebulka zeszklona na oleju, ale naprawdę niewielka ilość.

Potrzebne:
– pół woreczka kaszy gryczanej (na około 20 pierogów)
– pół pęczka natki pietruszki
– sól i pieprz

Kaszę gotujemy chwilę dłużej niż zaleca się na opakowaniu, żeby nie była sypka. By zwiększyć jej lepkość, po ugotowaniu odrobinę rozgniotłam ją widelcem i dodałam pół łyżeczki zmielonego siemienia lnianego, ale można ten krok pominąć. Nie wydaje mi się, żeby jakoś wiele zmienił w konsystencji kaszy. Do tak ugotowanych ziaren dodajemy bardzo drobno posiekaną natkę pietruszki, solimy i obficie pieprzymy.

Pierogi ruskie

Choć pierogi ruskie powinny oprócz ziemniaków i podsmażonej cebulki mieć w środku jeszcze sporo białego sera, tym razem zrobiłam je bez nabiału. I wiecie co? Wyszły pyszne! Naprawdę ser nie jest niezbędny, kluczowa wydaje mi się odmiana ziemniaków. Jakimś cudem z pięćdziesięciu dostępnych, trafiliśmy pyszną żółtą odmianę o kremowej konsystencji. Pamiętajcie, żeby ziemniaków nie traktować żadnymi mechanicznymi narzędziami typu blender, bo zrobi się z nich lepka miazga.

dsc_2780