KUCHNIA

Oponki serowe – przepis.


Godzina 20:00. Budzik smacznie śpi, zbierając siły przed kolejnym pracowitym dniem. Coś bym napisała, ale myśli same umykają, notatnik dalej pusty i czeka na natchnienie. Telewizja oferuje filmy z lat osiemdziesiątych, które każdy widział już kilka razy. W radio można posłuchać reklam. Na sprzątanie nie mam siły. Coś jest nie tak.

Od dawna wiadomo, że cukier poprawia humor. Słyszałam o przypadkach osób, które nie lubią słodyczy ale jest ich zdecydowana mniejszość – jestem tego pewna. Na zimową chandrę, dietetycy polecają zagryzanie czekolady. Przypadek? Nie sądzę :). Dzięki czekoladzie uwalnia się serotonina i endorfiny. To nie oznacza, żeby się bezkarnie obżerać słodyczami. Ba! Jest to wręcz niewskazane, ale…..na poprawę nastroju? Raz na jakiś czas? W ramach nagrody po ciężkiej harówce z małym dzidziolem?

Jeden ze smaków mojego słodkiego dzieciństwa. Oponki serowe.

Czas przygotowania: 25 minut
Stopień trudności: 2/5 (przy czym 1 to ugotowanie ziemniaków ;))

DSC_0441

Składniki:

1/2 kg białego sera
1/2 kg mąki pszennej (+1 szklanka mąki)
3 jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3 łyżki gęstej śmietany
1/2 szklanki cukru pudru

Wykonanie:

Z wymienionych składników zagnieć ciasto na stolnicy. Prawdopodobnie 1/2 kilograma mąki nie wystarczy i ciasto będzie lepkie. W takim wypadku podsypuj tak długo aż ciasto nie będzie się kleiło do rąk. U mnie wyszła gdzieś objętość szklanki bo wlałam za dużo śmietany, ale może być więcej lub mniej.

DSC_0434

Ciasto musisz rozwałkować na grubość 4-5 mm. Następnie wytnij duże krążki (np. kieliszkiem do wina lub szklanką – sprawdzi się wszystko co okrągłe i ostre), potem w każdym krążku wytnij dziurkę kieliszkiem do wódki.

DSC_0436

DSC_0437

W rondlu rozgrzej olej i smaż oponki do uzyskania złocistego koloru. Wyjmuj je łyżką cedzakową, układaj na papierowych ręcznikach żeby usunąć nadmiar tłuszczu.

DSC_0438

DSC_0439

DSC_0440

Po przestudzeniu, posyp cukrem pudrem.

DSC_0441

DSC_0444

Smacznego!

Fakt, są słodkie i tłuste. Fakt, są kaloryczne. Fakt, nie należą do najzdrowszych. Ale smakują….pierwszorzędnie! Tworzą zgrany duet z faworkami. Idealne na tłusty czwartek. Tfu! Idealne na każdy czwartek….i pozostałe dni tygodnia.