KUCHNIA

Prawdziwy smak dzieciństwa – kluski na parze / pampuchy / buchty.

kluski na parze

Pamiętam doskonale leniwe niedzielne przedpołudnia, kiedy wymyślaliśmy mamie nowe wyzwania kulinarne. Naleśniki, racuchy, gofry i właśnie to danie, o którym sobie ostatnio przypomniałam. Doskonale zdaję sobie sprawę, że w diecie dzieci cukier zajmuje n-te miejsce i bardzo dobrze, ale na słodko nie zawsze oznacza niezdrowo. W tym wpisie pokażę Ci jak zrobić kluski na parze w wersji dla alergików i osób, które nie mają problemu z nabiałem. Obie opcje pozbawione są jajek i smakują wyśmienicie. Już Wam zazdroszczę każdego kęsa!

Uwagi: 1. Kluski na parze w tym przepisie zawierają gluten z pszenicy, ale nigdy nie robiłam ich na innej mące, nie chcę w ciemno polecać. Jeśli znacie godny polecenia przepis na parowańce z mąki ryżowej/gryczanej/jaglanej, będę wdzięczna za pozostawienie go w komentarzu. 2. Mąkę można zastąpić pełnoziarnistą, najlepiej w proporcji 2 części pszennej na 1 część pełnoziarnistej. Wtedy trzeba dać kluskom więcej czasu na wyrośnięcie i wziąć pod uwagę, że nie będą tak puszyste. 3. Jeśli zależy komuś na kluskach z zawartością jajek, w Internecie znajdziecie pełno przepisów. Niestety my ze względu na alergię nie spożywamy jajek.

Wersja tradycyjna

550-600 g mąki pszennej (najlepiej zacząć od 550g i w razie potrzeby odrobinę podsypywać)
350 ml ciepłego mleka
2 łyżki płynnego masła
3 łyżki cukru (w wersji słonej dodajemy mniej cukru)
7 g suchych drożdży
0,5 łyżeczki soli

Wersja dla alergików

550-600 g mąki pszennej
350 ml mleka roślinnego
2 łyżki oleju z pestek winogron
3 łyżki cukru
7 g suchych drożdży
0,5 łyżeczki soli

Wykonanie

Do miski lub na stolnicę przesiać mąkę, dodać sól. Po środku zrobić dołek i wsypać drożdże oraz cukier, później wymieszać. Następnie dodać ciepłe (nie gorące!) mleko i tłuszcz w zależności od wybranej wersji rozpuszczone masło lub olej. Zagnieść dokładnie ciasto. Jeśli za bardzo się lepi, można podsypać odrobiną mąki – musi mieć konsystencję normalnego ciasta drożdżowego, czyli być gładkie i elastyczne, nie ciężkie.

Oddstawić na 30 minut w ciemne, ciepłe miejsce. Ja wsadzam do szafki obok pracującej zmywarki ;). Ciasto w tym czasie powinno podwoić swoją objętość. Następnie formować kulki. Z tej ilości wychodzi 15-20 bułeczek. Jeśli chcemy mieć naprawdę puszyste kluski parowane, można je przykryć i pozostawić na kolejne 15-20 minut, żeby znów wyrosły.

Kluski parujemy w parowarze lub metodą chałupniczą (jak ja ;)) – w dużym garnku należy zagotować wodę, na górze zawiązać gazę bądź wstawić nakładkę do gotowania na parze. Kiedy woda się już gotuje, układamy kluski, przykrywamy (w przypadku garnka i gazy przykrywam wysoką metalową miską). Kluski rosną! Trzeba je parować 10 do 12 minut i gotowe.

kluski na parze kluski na parze

kluski na parze

Sposób podania:

Kluski parowane świetnie smakują na słodko, ale też na słono. W słodkiej wersji używamy sezonowych owoców lub mrożonej i podgrzanej wersji (jak na zdjęciu – letnie zamrożone owoce zagotowane z pół łyżki cukru), jogurtu lub domowej konfitury.

Wersja słona daje także ogromne pole do popisu, ponieważ kluski parowane to idealny dodatek do gulaszu i wszelkich sosów.

Na koniec film z przygotowania klusek. Niestety nie udało mi się go wykadrować, więc udawajmy, że tego co na górze i na dole nie widać :D.

Zapraszam do polubienia i obserwowania mojego fp SIMPLYANNA


  • Magdalena

    dziekuje za kolejny przepis.Bardzo lubie,stare,sprawdzone przepisy i chetnie korzystam.Juz wiem co bedzie na slodko w niedziele 🙂