KUCHNIA

Jarski bigos świąteczny. Zawsze wychodzi!


Święta zbliżają się wielkimi krokami. Jedni okres świąteczny kojarzą z białym puchem, inni z prezentami a jeszcze inni, i do tej właśnie grupy się zaliczam, ze smakami dzieciństwa. Nie wiem jak ty, ale ja jako dziecko już w listopadzie odliczałam dni do Wigilii bo to jedyny wieczór w roku, gdy na stole pojawiała się kutia i barszcz z uszkami. To moje dwie ulubione potrawy, pewnie tak już zostanie, bo „czym skórka za młodu…”. Moja skórka nasiąkła pszenicą z makiem i bakaliami oraz grzybami w uszkach. A skoro o grzybach mowa, jest jeszcze jedna potrawa, do której pasują jak ulał. Bigos! Albo jeszcze lepiej: jarski bigos.

Wigilia to dzień postny, w którym w mojej rodzinie nie je się mięsa. Mama zawsze gotowała bigos mięsny i żaden szanujący się wegetarianin czy weganin by na niego nawet nie spojrzał. Ja nie jestem wegetarianką dlatego na bigos patrzyłam tęsknym wzrokiem, po czym kosztowałam tuż po północy, bo w końcu dzień następny czyli postu brak. Z biegiem lat, choć nadal nie pogardzę smaczną domową kiełbasą czy mięsno-warzywnym pasztetem, bigos z padliną (przepraszam za wyrażenie) przestał mi smakować i moje kubki smakowe postawiły weto. Czym prędzej musiałam nauczyć się gotować smaczny jarski bigos bez mięsa i…nie będę kłamać. Nie ma prostszego dania, które robi się praktycznie samo, a przy tym nie jest gorszą czy biedniejszą wersją tradycji, o nie!

Czego będziesz potrzebować na jarski bigos?

1 kg kapusty kiszonej (nie kwaszonej!)
1 cebula
1 łyżka masła
1 mały przecier pomidorowy
garść (lub dwie) suszonych grzybów
10 suszonych śliwek (niewędzonych)
sól, pieprz

Jak dokonać tego cudu?

Banał, serio! Już wszystko tłumaczę.

0. Dzień przed zrobieniem bigosu, namocz grzyby. Zostaw je na noc w wodzie pod przykrywką.

1. Kapustę trzeba wypłukać, wsadzić do gara, zalać zimną wodą i zagotować. Następnie wodę z gotowania odlewamy i kapustę zalewamy nową wodą – bigos będzie mniej kwaśny.

2. W tym czasie, gdy kapusta radośnie pyrka na ogniu, na maśle trzeba zeszklić drobno posiekaną cebulę.

3. Cebulę wrzucić do kapusty.

4. Opcjonalnie można także zetrzeć do środka marchew albo nawet dwie, ale ja tego nie robiłam.

5. Kapustę musisz posolić do smaku i popieprzyć (nie żałuj pieprzu!)

6. Namoczone grzyby posiekaj lub dodaj w całości do bigosu. To samo zrób ze śliwkami. Na koniec dodaj mały przecier (tak naprawdę nie jest konieczny, ale fajnie podkreśla i podkręca smak dania).

Teraz potrzebujesz czasu, bo to czas jest w gotowaniu bigosu decydujący. Kapusta w tym czasie mięknie i już za moment za chwileczkę trafi na twój talerz.

GOTOWE. Jestem pewna, że wyszedł ci pyszny, aromatyczny i do tego jarski bigos.

Dlaczego jarski bigos?

Bo kapusta kiszona jest bardzo zdrowa! To typowe rozgrzewające danie, idealne na jesień i zimę. Jeśli nie przesadzicie z masłem w przepisie, to samo jadło polecane przeze mnie w tym wpisie jest naprawdę chude i zdrowe, a do tego bardzo sycące. Kapusta kiszona charakteryzuje się dużą zawartością witaminy C, B, E i soli mineralnych: wapnia, magnezu, żelaza i potasu. Ma też sporo siarki, a ta wiadomo – robi nam włosy, paznokcie i cerę ;). W procesie gotowania traci część właściwości, ale wciąż stanowi pełnowartościowy posiłek.

Poniżej zdjęcie ilustrujące przeobrażenia bigosu. Jeśli podobał Ci się ten wpis, podziel się nim z innymi!

jarski bigos