WNĘTRZA

Jak wyczarować przytulny kąt w niewielkim ogrodzie lub na balkonie?

Każdą, nawet najmniejszą, przestrzeń w domu dzielimy z dziećmi. Spędzamy w czwórkę dużo czasu i chcemy to robić w przyjaznej nam i dzieciom przestrzeni. Oczywiście, mogliśmy iść najprostszą drogą i kupić fajny rattanowy zestaw na taras, ale przecież znacznie przyjemniej zapytać każdego członka rodziny czego od tego miejsca oczekuje i stworzyć coś skrojonego pod nasze potrzeby?

Najmłodszy słodziak nie powiedział nic, ale jako jego mama wiem, że przy stoliku musiało być wystarczająco dużo miejsca na postawienie jego fotelika, a cały kącik wypoczynkowy powinien się znaleźć możliwie najbliżej trawnika, na którym kładziemy kocyk/matę edukacyjną/zabawki i pozwalamy na radosne nicnierobienie. Starszak jasno zakomunikował, że potrzebuje mieć miejsce na odkładanie książeczek i kolorowanek, chce mieć możliwość posadzenia pupy na miękkiej poduszce i oczywiście stolik do własnego DIY – malowania, wyklejania, kolorowania etc.

Dla mnie ważne jest umiejscowienie: w cieniu, z dobrym widokiem na ogród. Stolik do odstawienia kawy i wygodne siedzisko do czytania książki pod kocykiem. Blisko płotu, żeby sąsiedzi z okien nie zerkali do mojego talerza. Ze względu na zmienne warunki atmosferyczne, wszystkie materiały musiały być odporne, najlepiej gdyby były naturalne. Najważniejsze: w otoczeniu kwiatów i choć nie widać tego na zdjęciu, tuż obok na ścianie wiszą kwiatowe kosze a na rabacie po lewej stronie już niedługo w pełni rozwinie się nasz różany ogród. Mój mąż klepnął moje…zamówienie, wykonał siedzisko, przetoczył ciężkie donice i gotowe :).

Zaczynamy zatem sezon tarasowo-balkonowy!

1. Stolik służył nam w starym mieszkaniu. Ponieważ dziecięce palce były na nim notorycznie poodbijane we wszystkich możliwych konfiguracjach, dopiero na zewnątrz spełnia świetnie swoją rolę. Choć przeznaczony do wnętrz, nie niszczeje nawet, kiedy pada przez kilka dni z rzędu.

DSC_1843 DSC_1836

2. Siedziska to DIY z prawdziwego zdarzenia. To tak naprawdę 2 skrzynie bez dna. Każda z nich jest wykonana z pięciu skręconych ze sobą drewnianych podestów przeznaczonych na podłogę. Służyły nam w poprzednim ogrodzie w miejscach, gdzie wylany był nieestetyczny beton. Użyliśmy standardowych wkrętów do drewna. Skrzynki nie mają dna, ponieważ służą jednocześnie jako schowki na kalosze. Można też kupić zawiasy i zrobić skrzynki otwierane od góry. Wtedy na każdą zużyjemy sześć podestów.

DSC_1847

3. W donicach posadziłam pięknie rozrastające się bratki, trawy ozdobne i bluszcz.

DSC_1833

4. Wrażenie i odczucie przytulności tak we wnętrzach jak i na zewnątrz dają tkaniny. Dlatego w takim kąciku konieczne są poduszki, kocyki, szmery bajery – wszystko to, co wygodne, miłe (+w wersji dla trzylatka: wszystko co da się pobrudzić czekoladą albo pomalować flamastrami).

DSC_1837 DSC_1857 DSC_1829 DSC_1832 DSC_1856 DSC_1858

Lubię spędzać czas na zewnątrz. W ciągu dnia ciepła kawa nigdzie indziej nie smakuje tak dobrze. Wieczorem naszym rozmowom wtórują ptaki. I dźwięki elektronicznej niani, ale nie psujmy nastroju ;).

Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się tym wpisem z bliskimi i dalszymi znajomymi szerując go na facebooku. Niech dobre pomysły się niosą.

Share: