język dwulatka

DSC_0798 DSC_0802 DSC_0760 DSC_0769

Dziecko zaczyna mówić. Cieszysz się jak wariatka, nieświadoma tego, że za chwilę z “mamo” zrobi się “mamo daj”, “mamo pić”, “mamo idź sobie”. Rozwój mowy u dzieci jest arcyciekawy. Słowotwórstwo, naśladownictwo, ewolucja języka w późniejszym czasie. Język dwulatka jest specyficzny. Już odrobinę zrozumiały, ale jeszcze wymagający dużej dawki kreatywności i domyślania ;).Ku pamięci zapisuję te skrawki, o których potem zapomnę, nie mówiąc już o dziecku. Pierwszymi wypowiedzianymi słowami były kolejno: tata, mama, Lola i …. kawa. A poza tym musicie wiedzieć, że:

katała to nic innego jak czekolada

ciatka są najzwyczajniejszymi ciastkami

makała powoli zmierza w stronę poprawnego makaronu

eu to litera R, a litera T to tata

patolot jest samolotem rzecz jasna

patałach natomiast nie jest żadnym miejscowym obwiesiem, a parówką we własnej osobie

batka to herbatka, ebek to chlebek a cinka to szynka

na śniadanie najlepszy sam jejeś (łosoś)

Jest u mnie prawie 22:00. Na mojej twarzy pojawia się uśmiech na myśl o tym, że rano znów jak każdego dnia usłyszę język dwulatka “Mamo, gdzie tata? Piec działa? A lampa nie działa!” Wiem, że będziemy układać korki z resoraków. Że mój syn sto razy zapyta o każdą z żarówek, poinformuje mnie o znalezionym miejscu na zaparkowanie swojego auta i pozna kolejne słowa, nazwie kolejne rzeczy, napawając mnie kolejną porcją dumy. Że wszystko sam, a co zrobi mama jest nie tak. Fajne to gadanie. Fajnie jest być mamą.

 

 


15 comments

  1. tomekq | jakchcemy.pl 18 stycznia, 2015 at 03:42 Odpowiedz

    Jeżeli mogę coś podpowiedzieć to nagrywaj Go.
    Ja trochę żałuję, że tak mało uwieczniłem nagraniem takich chwil u naszych dziewczyn. A sam rozwój mowy, przynajmniej u nas postępował bardzo szybko. Wręcz z dnia na dzień.
    Fajny czas 🙂

  2. ola 18 stycznia, 2015 at 11:17 Odpowiedz

    Moj ma 2,2 i zaledwie kilka przypominajacych mowe ludzka slow 😉 ale wszyscy, wlacznie z health visitor mowia ze ma jeszcze czas… Wszyscy tez mowia ze jeszcze bede za jakis czas tesknila za cisza w domu 😀
    Twoj synus ma moc, patalach mnie rozlozyl na lopatki 😀

    • Anna Bartnik 18 stycznia, 2015 at 12:08 Odpowiedz

      Tak, tęskni mi się czasem za ciszą, a nie wierzyłam kiedy mamy gadających dzieci mi to mówiły :). Byłam przekonana, że zacznie mówić późno bo jako niemowlak bardzo rzadko śmiał się na głos itd. Nie wiem czemu to ze sobą łaczyłam :D.

  3. Ania 18 stycznia, 2015 at 13:26 Odpowiedz

    Staś zaczął mówić bardzo późno. 2,5 roku. Ale nastąpiło to bardzo gwałtownie. Nie mówił nic. Z dnia na dzień zaczął używać prawidłowo wyrazow, składać zdania. Teraz czasem zaskakuje. Uwielbiam jego słowotwórstwo, ale nie takie zniekształcone słowa. Słowotwórstwo dziecięce… Przykład: Staś opowiada o wizycie w Ikea-“z nagórza weznąłem sobie garaż, a z nadola…”
    Magda jest natomiast szybsza, ale używa swojego języka. Piciapa to umyta.
    “-Magda, powiedz umyta.
    -Piciapa!
    -To teraz powoli. Uuu…
    -Uuu
    -Myyy
    -Mhhyyy
    -Ta!
    -Ta
    -Umyta
    -Piciapa! ”
    Żałuję, że tego nie nagrywam 🙂

  4. Monika Mo 22 stycznia, 2015 at 21:51 Odpowiedz

    Dobry jest w te klocki, a Ty dobra w dekodowaniu 🙂 Pulpet jak do tej pory mówi tylko “yyyyy” (to oznacza wszystko), “yyy?” (to oznacza “co to?”), “jump” (to oznacza… jump) i… TJU-TJUB (to oznacza Youtube, czyli, że chce bajkę albo słuchać piosenek).

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *