ŻYCIE

Najlepsze gadżety dla kobiety – złota 5!

gadżety dla kobiety

Nigdy nie byłam typem gadżeciary. Jako niemowlak jeździłam normalnym wózkiem, w wieku sześciu czy siedmiu lat widziano mnie, jak jadę na turkusowym Pelikanie, a w podstawówce pożyczałam walkmana od starszej siostry. Nawet narodziny własnych dzieci raczej wzmocniły we mnie potrzebę normalizowania i ograniczania przedmiotów. Wiedziałam, że z czasem ilość posiadanych zabawek może się zacząć niebezpiecznie zwiększać. Kiedy zatem zaczęło się to zmieniać?

Jakie gadżety dla kobiety są atrakcyjne? Pewnie nie dla każdej, ale…Nadal nie lubię otaczać się wieloma przedmiotami, więc staram się stawiać na jakość i kupować tylko to, co jest mi potrzebne. Na przykład do szczęścia potrzebuję przynajmniej 20 minut dziennie w samotności, żeby posłuchać ulubionej muzyki. Jestem w stanie zrezygnować z wielu innych przyjemności na rzecz tej jednej.

SŁUCHAWKI

Zanim napiszę o konkretach, chciałam powiedzieć, że w tym wpisie miały być ładne zdjęcia, ale…same zobaczcie 😀

Dlatego ostatnio nie rozstaję się z moim prezentem urodzinowym, słuchawkami JBL, które bardzo mocno polecam każdemu, kto lubi słuchać czystego dźwięku dobrej jakości. Poza tym moim zdaniem są śliczne, cudowne i pasują do wszystkiego <3. Tak, wygląd jest dla mnie ważny. I długość ma znaczenie! Np. w przypadku przewodu do ładowarki albo słuchawek właśnie. Mój model to E45BT (możesz kliknąć, żeby sprawdzić cenę i porównać z innymi słuchawkami). Dobrze przylegają, regulacja się nie rozsuwa, działają bezprzewodowo i na kablu. JBL ma w ofercie tańsze i droższe modele, każdy znajdzie coś na miarę własnych możliwości lub potrzeb.

gadżety dla kobiety 3

Zdjęcie pochodzi ze strony www.uk.jbl.com

iPOD

Bo na czymś trzeba słuchać, a jeszcze nie znalazłam niczego, co jest lepszej jakości i ma prostszy design. Urządzenie jest intuicyjne, pozbawione zbędnych funkcji, do tego leciutkie i mieszczące się dosłownie wszędzie. Do wyboru macie różne iPody i jeśli chodzi o moje doświadczenia, najlepiej współpracuje mi się z iPodem Nano 7 generacji (KLIK). Problem mam tylko wtedy, gdy słucham muzyki bezprzewodowo, bo to cholerstwo jest naprawdę malutkie i łatwo je zgubić.

Gadżety dla kobiety? KSIĄŻKI!

Wiem, że wpisy książkowe nie cieszą się tutaj olbrzymią popularnością, ale polecę chociaż najnowszą pozycję w naszej biblioteczce. To książka Adama Bieleckiego „Spod zmarzniętych powiek„. Jeśli szukacie książki po brzegi wypełnionej pasją i zaangażowaniem, to jest ideał. Adama obserwuję od czasu wyprawy na Broad Peak w 2013, z zainteresowaniem śledzę jego karierę i rozwój. Młody, doświadczony, kontrowersyjny, ciekawy, bezkompromisowy – taki moim zdaniem był Adam Bielecki, zanim zaczęłam czytać tę książkę. Jaki będzie na końcu, napiszę wkrótce.

KAMERA

Nie lubię siebie na filmach, na części zdjęć akceptuję, ale nie o mnie tym razem chodzi. Przy Antosiu i przez pierwszy rok życia Nikodema do „łączności” z dzieckiem podczas jego snu, używaliśmy elektronicznej niani. Była dla nas wystarczająca, ale i męcząca, bo z czasem przy Niko przestałam odróżniać czy tylko się poruszył, czy może już wstał. Zaczął chodzić w 10. miesiącu życia i…Nie cieszyłam się z tego jak pewnie większość rodziców na moim miejscu. Obok chodzenia, sam nauczył się schodzić z łóżka, wchodzić na łóżko i wspinać wszędzie, gdzie tylko można się wspiąć. W związku z tym mogło się zdarzyć, że obudzony w nocy by wstał i gdzieś zawędrował.

Żeby ukrócić ten scenariusz, kupiliśmy kamerę (coś w tym stylu -> KLIK) i nie bardzo rozumiem, jak mogliśmy wcześniej bez niej żyć. Mamy stały podgląd na młodego, doskonale wiem, kiedy już do niego iść, a kiedy po prostu przekręca się na drugi boczek. Oprócz tego słyszę wszystkie dźwięki, mogę zaśpiewać kołysankę bez podnoszenia tyłka z sofy i jeszcze tylko brakuje, żeby zmieniała dziecku pieluchy ;).

PLANSZÓWKI

Jeśli lubicie spędzać czas rodzinnie, ale niekoniecznie przed tv czy z użyciem innych zapychaczy czasu, planszówki są re-we-la-cyj-ne i odkąd starszak się nimi interesuje, towarzyszą nam w domu i podróżach. Dzięki grom dla całej rodziny nie tylko wzmacniamy nasze relacje, ale dużo się uczymy – wszyscy! Nigdy bym tego nie podejrzewała, ale dzięki mega prostej grze w memory moja pamięć się poprawiła, teraz wszystkich ogrywam ;). Poza tym uczymy się rywalizować, przestrzegać zasad, mądrze przegrywać itd. Przyznacie, że to bardzo przydatne w rodzicielstwie.

gadżety dla kobiety 2

Dla czterolatka polecam gry: Karaluch, Memory (Ikea ma pięknie wydaną wersję gry w dwóch wariantach), Hamburger, Grzybobranie, Chińczyk.

Być może za jakiś czas powstanie druga część dotycząca podróży, bo czeka nas długa droga samochodem z chłopcami na pokładzie i powoli zaczynam panikować. Jeszcze 3 miesiące! Jeśli macie dla mnie jakieś rady, będę dozgonnie (a przynajmniej dopowyjazdowo) wdzięczna!

Jeśli podobał Ci się ten post, zostań ze mną na fp SIMPLYANNA.

 

Share: