KUCHNIAOPINIE

Co jest najważniejsze w diecie? Wywiad z Basią Janysek.

co jest najważniejsze w codziennej diecie

Nie jestem maniakiem zdrowego odżywiania i chcę to zaznaczyć na samym początku, ale lubię się zdrowo odżywiać i ładne, kolorowe, smaczne i zdrowe jedzenie daje mi dużo frajdy. Gotuję sama, bo mój mąż twierdzi, że ja to robię lepiej (choć jego rosół jest naprawdę wyśmienity!). Odką jestem mamą, do jedzenia przywiązuję dużo więcej uwagi. Uważnie czytam etykiety, staram się mądrze wybierać i rzadko pozwalam sobie na półprodukty lub gotowce. Zwyczajnie ich nie lubię, bo wiem, że z mojej kuchni wyjeżdżają smakołyki, a nie jakieś tam erzace. Co jest najważniejsze w codziennej diecie? Dla mnie to dobrze zbliansowane dania, które są sycące i nie powodują ciężkości. Do tego niezwykle ważny zawsze był sposób podania. Na brzydkie mam mniejszą ochotę.

Wszyscy wiemy, że na głodzie prawdopodobnie zrobimy dużo większe zakupy niż byśmy zrobili z pełnymi brzuchami. Nie wiem jak wy, ale ja mam wtedy ochotę i na śledzie i na pizzę i na drożdżówki z truskawkami – byle co aby było szybko. Głód zainteresował mnie również w innym momencie. Zauważyłam na przykład, że na głodzie jestem znacznie bardziej kreatywna i dużo szybciej gotuję. Postanowiłam znaleźć kogoś, kto fachowym okiem oceni te moje zdolności ;), a przy okazji przybliży trochę ideę świadomości w odżywianiu i codziennej diecie.

Barbara Janysek jest psychodietetykiem, doradcą żywieniowym, coachem i członkiem Towarzystwa Psychodietetyki. Zajmuje się wspieraniem kobiet w skutecznym odchudzaniu, zmianie nawyków żywieniowych i zwiększaniu ich pewności siebie – zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. W Gliwicach prowadzi gabinet, prowadzi warsztaty tematyczne i pracuje z kobietami z całej Polski. Swoją wiedzą dzieli się na blogu www.fitstrategia.pl. 

Jeśli odchurzanie kojarzy się wam z katowaniem swojego ciała i duszy, Basia pomaga odczarować to myślenie i pokazuje, że zrzucanie zbędnych kilogramów to więcej niż utrata masy ciała. Pomaga odzyskać pewność siebie i udowadnia, że zdrowy styl życia może być przyjemny.


ANIA: Basiu
Jesteś aktywnym zawodowo psychodietetykiem. Powiedz proszę czym dokładnie się zajmujesz, bo w nazwie Twojej profesji jest tajemnicze słówko „psycho”. Przyznaję, że moje pierwsze skojarzenia, to anoreksja i zaburzenia odżywiania – czy słusznie?

BASIA: Ten przydomek „psycho” rzeczywiście powoduje różne skojarzenia. Kiedyś w jednej z grup na Facebooku zadałam pytanie z czym kojarzy się jej uczestniczkom słowo „psychodietetyka”. Odpowiedzi były przeróżne, niektóre właśnie takie, jak Twoje skojarzenia. Prawda jest jednak trochę inna.

Jako psychodietetyk pracuję z kobietami, które chcą zmienić swój styl życia na zdrowszy, zmienić nawyki żywieniowe i schudnąć skutecznie. Chcą zmiany, ale mimo często wielokrotnych prób nie udało się im osiągnąć swojego celu. Albo nie wytrwały na diecie, albo schudły, ale po czasie waga wracała. Czasami czują się zagubione, mają nawet sporo wiedzy, ale to nie wpływa na skuteczność ich działań. I właśnie to słowo skuteczność jest tutaj najważniejsze. Nie ważne tylko CO, ale przede wszystkim JAK. Często wiemy, co byłoby dla nas dobre, ale wybieramy inaczej.

Pomagam kobietom zmienić sposób myślenia o jedzeniu i o sobie, po to, aby przestały żyć od diety do diety. Ale mogły cieszyć się zdrowym stylem życia i jego efektami, bez poczucia presji, na stałe. Odchudzanie nie powinno być męczarnią, wyrzeczeniami ponad siły, ale wyrazem troski i dbałości o siebie. Pracując z kobietami nie skupiam się tylko na wymiarze fizycznym, ale bardzo często poruszamy też tematy pewności siebie i akceptacji. Okazuje się, że mają one ścisły związek z tematem odżywiania i wagi.

Anoreksja, bulimia czy kompulsywne objadanie się jako zaburzenia odżywiania wymagają natomiast pracy z terapeutą. Jako psychodietetyk mogę pracować z osobami cierpiącymi na nie jako dodatkowe wsparcie, ale podstawowa pomoc powinna pochodzić od terapeuty. Swoją pracę dyplomową pisałam właśnie na temat skuteczności leczenia zaburzeń odżywiania, więc wiem, jak jest to ważne. Niestety jest to problem często bagatelizowany.

Prowadzisz stronę, na której poruszasz tematy związane ze zdrowym odżywianiem i zmianą myślenia z „muszę” na „chcę”. Jak ogólnie oceniasz jakość odżywiania Polaków? Mieszkam w Wielkiej Brytanii i o tutejszej diecie mogłabym co nie co powiedzieć ;).

Myślę, że ciężko zgeneralizować i wsadzić wszystkich do jednego wora. Obserwuję różne tendencje. Z jednej strony widzę wzrost świadomości na temat roli zdrowego odżywiania i zdrowego stylu życia w ogóle. Powstaje coraz więcej sklepów z ekologiczną żywnością czy knajp serwujących zdrowe dania. W Internecie mamy coraz więcej różnego rodzaju blogów i stron poświęconych tej tematyce.

To jednak łączy się z nadmiarem informacji i zagubieniem, z czym często spotykam się w swojej pracy. Zewsząd docierają do nas różne, niejednokrotnie wzajemnie wykluczające się informacje i wielu osobom ciężko się w tym połapać.

Z drugiej strony obserwujemy wzrost ilości osób z nadmierną masą ciała. Już około połowa Polaków ma nadwagę lub otyłość. Coraz więcej osób żyje szybko twierdząc, że nie ma czasu na przygotowywanie posiłków. Spotykam się też z małą ilością spożywanych warzyw, dużą ilością słodyczy i produktów przetworzonych, bardzo nieregularnym jedzeniem.

Z mojej perspektywy problemem jest także dążenie do zbyt idealnego sposobu odżywiania, który kojarzy się sporej ilości osób z czymś bardzo ciężkim i trudnym do zrealizowania. A skoro jest tak trudno to albo nie warto w ogóle zaczynać, albo po najmniejszym odstępstwie od nowych zdrowych zasad (uważanym za porażkę) wraca się do starych nawyków. Metoda małych kroków, której jestem zwolenniczką i która przynosi wspaniałe rezultaty niestety nie jest modna, ani popularna.

Często zamieszczam na blogu przepisy. Podczas gotowania zauważyłam dwie rzeczy i jestem ciekawa czy mają swoje wytłumaczenie naukowe. Po pierwsze kiedy gotuję i jestem głodna, robię to dużo szybciej. Jaka część mózgu jest odpowiedzialna za uczucie głodu?

Kiedy jesteśmy głodne nasz organizm domaga się szybkiego dostarczenia mu energii. To, że Ty gotujesz wtedy szybciej jest więc uzasadnione. Natomiast bardzo fajne jest to, że wtedy w ogóle gotujesz. Sporo osób sięga wtedy po gotowce, zapycha się słodyczami. Z tego wynika, że masz sprzyjające nawyki 😊

Co do obszaru mózgu, który odpowiada za odczucie głodu jak i sytości to jest to podwzgórze. Nowsze badania uwypuklają także znaczenie innych obszarów mózgu, a także neuroprzekaźników.

Kolejna rzecz to kreatywność. Być może to zasługa moich zdolności kulinarnych, ale „na głodzie” jestem znacznie bardziej kreatywna! Zawsze zrobię coś z niczego, z kilku składników wyczaruję wymyślne danie, chociaż lodówka wyglądała na pustą. Potrafisz to wytłumaczyć?

Ta Twoja kreatywność to bardzo fajna sprawa. Ja spotykam się z dwoma różnymi sposobami działania. Część kobiet potrafi, jak Ty wyczarować coś z niczego będąc głodną. Większa część natomiast nie ma wtedy zupełnie pomysłów i sięga po coś najprostszego, np. kanapki.

Każda z nas jest inna i dobrze, aby sposoby radzenia sobie dostosowywać indywidualnie do siebie. W przypadku osób takich jak Ty sprawa jest prostsza. Jeśli natomiast pod wpływem głodu tracimy ochotę, aby w ogóle myśleć i tworzyć, warto mieć w domu zawsze tzw. pewniaki, czyli zdrowe produkty, z których łatwo i szybko coś przyrządzimy. Może to być np. makaron pełnoziarnisty i mrożone warzywa. Oczywiście w sezonie lepiej korzystać ze świeżych, ale kiedy mamy sytuację awaryjną, jesteśmy strasznie głodne i zmęczone to zdecydowanie lepiej zjeść makaron z takimi warzywami niż odmrażaną pizzę.

A skoro już o gotowaniu mowa. Co uważasz za najważniejszą rzecz w zdrowym odżywianiu?

Najważniejszą rzeczą w zdrowym odżywianiu jest świadomość i zrozumienie na czym ono polega. W teorii wspaniale brzmi jego idealna wizja, ale mnie bardziej interesuje praktyka. A więc rzeczywiste kroki podejmowane codziennie, które sprawiają, że czujemy się dobrze i tak też wyglądamy.

Nie ma jednej idealnej diety pasującej do każdego ani jednego produktu, który dostarczy nam wszystkich niezbędnych składników pokarmowych. Sięgajmy więc po produkty jak najmniej przetworzone, jedzmy różnorodnie i co ważne – smacznie.


Czy jako dietetyk stawiasz kobietom granicę, której w odchudzaniu nie powinny przekraczać? Jeśli tak, gdzie ta granica leży?

Odchudzanie, jak wspomniałam wcześniej, ma być wyrazem troski i dbałości o siebie. Zarówno sam jego proces, jak i waga, do której dążą kobiety powinny być dla nich zdrowe. Granicą jest więc to, co nie sprzyja zdrowiu albo samopoczuciu. Nie opieram się tylko na masie ciała. Wszelkiego rodzaju restrykcje, katowanie się nadmierną aktywnością fizyczną czy inne szkodliwe praktyki to coś, czego nie warto się podejmować i przed czym przestrzegam.

Na koniec może zechciałabyś się podzielić jakimś przepisem idealnym na lato?

W lato najlepiej korzystać z sezonowych warzyw i owoców. Cieszmy się ich smakiem i różnorodnością. Kiedy, jak nie latem najsmaczniejsze są sałatki? Lato to również okres, kiedy mamy szczególną ochotę na lody. Oto moja propozycja na zdrowsze i bardzo proste domowe lody.

Składniki:

– ½ kg truskawek

– 2 banany

– 2/3 szklanki gęstego mleka kokosowego

Truskawki myjemy i odkrawamy szypułki. Banany obieramy i kroimy na kilka kawałków. Owoce blendujemy razem z mlekiem kokosowym do uzyskania jednolitej konsystencji. Tak powstałą masę przelewamy do foremki nadającej się do mrożenia i wkładamy do zamrażalki na kilka godzin.

Jeśli chciałabyś coś dodać, to proszę bardzo :).

Dziękuję Aniu za zaproszenie do rozmowy. To do czego chciałabym zachęcić kobiety to patrzenie na siebie łaskawszym okiem.

I taki przekaż na koniec:

Nie musisz schudnąć, ani odżywiać się lepiej, nie musisz się zmieniać, żeby być ważna.

Jesteś ważna, dlatego zasługujesz na zmianę, na to, aby dbać o siebie. W zgodzie ze sobą i bez wyrzutów sumienia. A zdrowe odżywianie może być przyjemnością. Wręcz powinno nią być! Dlatego ciesz się zdrowym i pysznym jedzeniem, które będzie Ci służyć! Powodzenia! 😊

Basia Janysek

Ja również dziękuję. Mam nadzieję, że coraz więcej kobiet będzie mogło powiedzieć, że dieta to nie tylko liczenie kalorii i ważenie, ale przede wszystkim świadomość tego, co jest najważniejsze w codziennej diecie: akceptacja, motywacja i postawienie na własne zdrowie. 

co jest najważniejsze w codziennej diecie

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, zostań ze mną na dłużej!

POLUB FANPAGE SIMPLYANNA

WSKAKUJ DO MNIE NA INSTAGRAM

POLEĆ TEN WPIS ZNAJOMYM UDOSTĘPNIJ

Share: