OPINIE

Wybierasz się na wakacje? Podpowiadamy, jak spędzić je bezpiecznie.

bezpieczne wakacje

     Jestem mamą dwójki rezolutnych chłopaków. Za kilka dni zaczynają się wakacje, więc na widelec biorę temat bezpieczeństwa dzieci. Tym razem jednak nie mierzę się z nim sama – o pomoc poprosiłam znane wam mamy blogerki. Zdradzają sekret udanych wakacji, mówią o czym warto pamiętać i na co zwrócić uwagę, jeśli chcemy spędzić bezpieczne wakacje.

Mierzcie siły na zamiary.

Asia matkatylkojedna.pl

     O czym powinniśmy pamiętać w kwestii bezpieczeństwa dziecka na wakacjach? Przede wszystkim o tym, żeby się upewnić, że nasze dziecko zmierzy siły na zamiary… razem z tobą. Jeśli spędzacie wakacje nad jeziorem – wejdź z nim na pomost, niech sprawdzi przy tobie, jak się po nim poruszać i na co uważać. To już jest możliwe z trzy, czterolatkiem – dziecko w tym wieku widzi, po czym chodzi mu się łatwo, a kiedy trzeba uważać. Upewnij się, że dziecko pozna, jak się chodzi po pomoście suchym, a jak po mokrym, niech sprawdzi z tobą brzeg jeziora – czy grunt jest grząski, czy piaszczysty, jak szybko robi się głęboko. Spenetrujcie razem okolice, poproś dziecko, żeby nie jadło niczego, co znajdzie w lesie, bo niektóre rośliny mogą być trujące i może po nich boleć brzuch. Główną zasadą zbierania leśnych skarbów jest “Jeśli nie jesteś pewien, czy to jadalne, wyrzuć lub nie zrywaj”.Ustalcie zasady oddalania się. Kiedy i gdzie twoje dziecko może biegać swobodnie i jak zamierzacie się kontaktować, kiedy nie jest z wami. Pobawcie się w rozpoznawanie chmur – rozpoznawanie pogody po niebie przyda się i wam, a o wiele prościej przewidzieć burzę z nieba niż z radia. Chyba gdzieś krąży filmik w internecie, jak podczas białego szkwału na Mazurach, grupa turystów, zamiast uciekać przed huraganem, patrzyła się na niego, nagrywała go i cieszyła się z pięknego widoku. Ale to na pewno nie będziecie wy, bo skoro czytacie ten tekst, to już dbacie o każdy aspekt waszego bezpieczeństwa .
.
13509491_10209545015772231_1005871112_o

 

Nauczmy dzieci przedstawiania się z imienia i nazwiska

Kamila  olomanolo.pl

    Wyjazdy z dziećmi rządzą się innymi prawami, bo oprócz rozrywki i udogodnień trzeba zagwarantować pociechom bezpieczeństwo, bez którego wakacje mogłyby okazać się traumatycznym przeżyciem. Powinniśmy o tym pomyśleć już na etapie pakowania. Dużo łatwiej jest, kiedy podróżujemy po Polsce – nie musimy wtedy martwić się o dostępność lekarzy i aptek. Z doświadczenia wiem, że dzieci lubią chorować na wakacjach, dlatego zanim wyjedziemy zorientujmy się, jak wygląda opieka zdrowotna w kraju, do którego się wybieramy i wykupmy ubezpieczenie, które pokryje ewentualne koszty leczenia. Do walizki spakujmy natomiast apteczkę. Dobrze mieć w niej coś na gorączkę, bolące gardło, zdarte kolanko oraz ugryzienia komarów i muszek. Pamiętajmy również o zabraniu termometru i inhalatora.
Przed wyjazdem na bezpieczne wakacje powinniśmy przygotować dzieci na ewentualne sytuacje, jakie mogą spotkać je w czasie wakacji. Zgubienie się na zatłoczonej plaży czy zaczepienie przez nieznajomą osobę. Porozmawiajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, jakimi należy kierować się w przypadku którejś z wymienionych sytuacji. Czasami wystarczy sekunda, by stracić pociechę z oczu. Zanim więc wyjedziemy wytłumaczmy naszym dzieciom, jak powinny zachować się w przypadku zgubienia się, kogo powinny poprosić wtedy o pomoc i co muszą krzyczeć, kiedy stwierdzą, że mamy lub taty nie ma obok. Nauczmy dzieci przedstawiania się z imienia i nazwiska, uczulmy, by wołało nas po imieniu, a nie „mamo”. Warto również zaopatrzać się w bardzo fajny i pomocny gadżet, który towarzyszy nam od pierwszych podróży z Olkiem. Jest nim bransoletka, na której napiszemy nasze dane, jak imię, nazwisko i numer telefonu. W przypadku małych dzieci, warto również pomyśleć o czapce rzucającej się w oczy z daleka, na przykład w jaskrawych kolorach.

IMG_0111

Wypadki zdarzają się nawet najbardziej ostrożnym rodzicom i trzeba być gotowym na wszystko.

Agnieszka z wronek.pl

     W naszym przypadku najważniejszą kwestią jest dopilnowanie dzieci, by nie odeszły zbyt daleko. Mamy dwójkę małych dzieci – kilkunastomiesięczną Ninę i trzylatka. Nie są w ogóle świadomi zagrożeń czyhających na nich, jeśli by się gdzieś zgubili. Nawet trzylatek nie do końca jeszcze pilnuje, żeby mieć rodziców w zasięgu wzroku. Zapatrzy się na coś i podąża za tym bez namysłu. Najważniejsze jest więc dla mnie dopilnowanie dzieci, by były blisko. W miejscach publicznych po prostu nie spuszczam ich z oczu.

Z Niną jest to o tyle łatwe (jeszcze), że mogę ją zapiąć w wózku. Z synkiem natomiast właśnie opanowaliśmy sztukę chodzenia za rękę i na szczęście najczęściej reaguje on na polecenia „stój”, „poczekaj”, „chodź do mnie”. Mam jeszcze na sercu kupienie mu jakiejś bransoletki, na której można napisać numer telefonu do rodzica. Wypadki zdarzają się nawet najbardziej ostrożnym rodzicom i trzeba być gotowym na wszystko.

Podobają mi się też plecaczki „ze smyczą”, które chyba najlepiej sprawdzają się z dziećmi w wieku 1,5 roku – 2 lata. W Polsce często spotykam się z negatywną opinią na ich temat, nie do końca się u nas przyjęły. Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie w miejscach takich jak lotnisko czy galeria handlowa. Wiadomo, że nikt nie prowadzi dziecka na sznurku na codzienne spacery do parku, ale bezpieczne wakacje rządzą się swoimi prawami.

13493168_10154266068449268_220312254_o

Dobry fotelik samochodowy to must-have

Magda szczesliva.pl

     Nie jestem freakiem w temacie bezpieczeństwa, jednak jest kilka punktów kluczowych, które muszą być spełnione zanim wyjadę z domu w plener z moją młodzieżą. Po pierwsze: dobry fotelik samochodowy to must-have. Certyfikowany, ze wszystkimi niezbędnymi gwiazdkami i zaliczonymi testami uderzeniowymi. Bez względu na to czy jeżdżę po Polsce czy wypożyczam auto zagranicą, to jestem w taki fotelik zaopatrzona. Po drugie: krem z filtrem UV o dobrym składzie. Latem nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez niego. Ponadto okrycie głowy, podręczna apteczka w razie „w” szczególnie podczas wyjazdu zagranicznego i płyny. Dużo płynów.
Bym zapomniała – jeśli dzieci mają być bezpieczne, to rodzice muszą być wyspani. Bo to od nas zależy w głównej mierze, czy będziemy mieli oczy dookoła głowy. Dlatego postuluję za gwarantowanym ośmiogodzinnym nieprzerwanym snem, w szczególności dla matek. I wtedy będziemy mieli komplecik 😉

 13319820_1213814735296294_2944866222216859017_n

>
>

Karteczka w kieszeni dziecka z numerem telefonu i prośbą w języku angielskim o kontakt

Bezpieczne wakacje? Co na to Marta piwnooka.pl?

      Temat bezpieczeństwa dzieci w czasie wakacji to bardzo rozległy temat. Zaczyna się jeszcze w domu i kończy na błahych czynnościach, na które „u siebie” nie zwracamy aż takiej uwagi. Wszystko tak naprawdę sprowadza się to stworzenia warunków podobnych do tych, które mamy na co dzień, w domu. Nie potrafię się zrelaskować na wyjeździe, jeśli czuję, że nie jestem w 100% przygotowana. Dla jednych wyjazd w ciemno i szukanie lokum już u celu to przygoda, a dla mnie to duży, niepotrzebny stres.
Dokładnie wybieram hotel/kwaterę i to nie tylko pod kątem atrakcji dla dzieci, ale także przystosowania budynku i okolicy (np. placu zabaw czy basenu) do najmłodszych. Muszę wiedzieć, czy w hotelu przyjmuje lekarz, a jeśli nie, jak daleko od nas znajduje się przychodnia/szpital. Czy potrzebne będą buty do kąpieli (jeśli plaża jest kamienista albo w wodzie żyją jeżowce). Jeśli wiem, że przez cały pobyt będzie skwar i słońce, zabieram nie tylko kremy z filtrem, czapki i okulary, ale też bardziej zabudowane stroje do kąpania z filtrem UV.
I oczywiście apteczka! Plastry (bo te są konieczne na najmniejsze zadrapania, wiadomo…), ale też środki na biegunkę, zapobiegające odwodnieniu, syropy przeciwgorączkowe. I jeszcze coś ważnego! Nie robiłam tego, gdy dzieci były małe, ale od tego roku porozmawiamy z Antkiem o tym, jak ma się zachować, gdy straci nas z oczu. Zwykle tego tematu się nie porusza, bo przecież to niemożliwe, żebyśmy zgubili własne dziecko! Takie rzeczy się niestety dzieją. Najważniejsze, żeby dziecko nie wpadło w panikę i nie zaczęło nas szukać. Powinno w takiej sytuacji stać i nie ruszać się z miejsca, ewentualnie podejść do kogoś z obsługi sklepu/restauracji. Karteczka w kieszeni dziecka z numerem telefonu i prośbą w języku angielskim o kontakt pomoże zaoszczędzić sporo nerwów.
.
my
 .

Miejmy oczy dookoła głowy, nie zostawiajmy dzieci samych

Jak spędzić bezpieczne wakacje, podpowiada Iza z bobobebe.pl

     Podróżując samochodem musimy pamiętać o wyborze odpowiedniego, bezpiecznego fotelika. Kolejną ważną rzeczą, o której nie możemy zapomnieć jest spokój w aucie. Dlatego warto mieć blisko parę książeczek i ulubionych zabawek malucha. Dzięki temu uda nam się względnie spokojnie przeżyć podróż. Jeśli postanowimy podróżować samolotem, koniecznie zabierzmy na pokład wodę i ulubioną przekąskę dziecka. W przypadku wycieczek zagranicznych zorganizowanych przez biuro podróży, warto wykupić ubezpieczenie turystyczne. Da nam ono pewność, że za darmo, bez zbędnej biurokracji będziemy mogli się leczyć w danym kraju, nie ponosząc niejednokrotnie olbrzymich kosztów.
     Każda wycieczka z dziećmi jest dla rodzica sporym wyzwaniem. Wszakże wszędzie czyhają  niebezpieczeństwa w postaci roju pszczół, podstępnych kleszczy, słonecznych oparzeń i wodnych głębin. Bardzo ważne jest smarowanie dziecięcej skóry kremem z filtrem 20 minut przed wyjściem na zewnątrz i kolejnym aplikowaniu 2 godziny po pływaniu (nie! raz naniesiony krem nie chroni cały dzień przed słońcem). Jeżeli nasze dziecko zostanie użądlone lub ugryzione przez jakiegoś owada, zwróćmy uwagę na miejsce ukąszenia – okolice twarzy i szyi koniecznie skontrolujmy u lekarza. Gdy jest to inna część ciała, nie wyciągajmy żądła, nie bawmy się w wysysanie jadu – nie jesteśmy Indiana Jonsem. Przyłóżmy do rany zimny kompres lub posmarujmy Fenistilem. Kleszczy nie natłuszczajmy  tylko usuńmy za pomocą specjalnego urządzenia (lasso), które można kupić w aptece. Miejmy oczy dookoła głowy, nie zostawiajmy dzieci samych, uważajmy szczególnie przy akwenach wodnych i pomimo tych wszystkich niebezpieczeństw bawmy się dobrze:).
.
bobobebe

Jeśli podobał Ci się ten wpis, sprawdź inne wakacyjne: