ROZMAITOŚCI

10 rzeczy, które uczynią z Ciebie lepszą matkę.

Na pewno masz tak jak ja. Idziesz po nową torebkę i lądujesz na dziale z odzieżą dla malucha. Albo przekładasz wizytę u fryzjera po raz setny, bo boisz się zostawić dziecko z kimś, kto nie jest Tobą. Odmawiasz sobie tej łyżki jogurtu, na którą łakomie spogląda Twój pierworodny. Też tak miałam, przybij piątkę. Na szczęście da się to wyleczyć! Lepszą matką będziesz nie wtedy, kiedy urodzisz naturalnie (bez znieczulenia!) albo karmiąc piersią do osiemnastki. Więc kiedy?

1. Pomyśl o sobie.

Przeczytaj dobrą książkę. W czasie karmienia albo bezczelnego przedłużania kąpieli, gdy dziećmi zajmuje się kto inny.

2. Pomyśl o sobie.

Czyli jednak kąpiel. Żeby tę książkę jakoś przeczytać ;). Koniecznie ze świeczkami albo czymkolwiek innym co sprawi Ci radość albo – po prostu – Cię zrelaksuje.

3. Pomyśl o sobie.

Uprawiaj sport. Nawet jeśli mają to być szachy albo gapienie w tv. Po coś przecież jest!

4. Pomyśl o sobie.

Jeśli masz ochotę na hamburgera to go do cholery zjedz. Nie będzie Ci burczało w brzuchu. Od jednego nie umrzesz, nie zginie też więcej świnek, krówek i innych zwierzątek. Niestety nie masz aż takiej mocy sprawczej. A poza tym możesz zjeść vegeburgera.

5. Pomyśl o sobie.

Zaangażuj partnera/mamę/tatę/siostrę w opiekę nad dziećmi. Choćby na jedną godzinę w tygodniu, albo jeden dzień w miesiącu. To naprawdę oczyszcza umysł i ciało. W sumie Cię rozumiem, ja też nie zawsze mam taką możliwość, ale jeśli już mam – hulaj dusza, piekła nie ma!

6. Pomyśl o sobie.

I nie przejmuj się dobrymi radami obcych ludzi. Ludzi w ogóle! One i tak nie zmienią Twojego podejścia, więc niepotrzebnie się spinasz. Przecież dobrze wiesz, że robisz to właśnie tak, jak powinnaś!

7. Pomyśl o sobie. 

Nie narzekaj na fryzurę tylko ją zmień. Zamiast z niesmakiem spoglądać w lustro, uprawiaj codzienne spacery i zamień chemię na jedzenie. W ogóle, fajnie zrobić sobie listę rzeczy, które chcemy zmienić ale koniecznie z podpunktami opisującymi JAK to zrobić. Można zacząć od rzeczy najprostszych: nie chcę mieć bałaganu. I jak? Wiesz jakie jest rozwiązanie? 😀

8. Pomyśl o sobie.

Przestań przypominać partnerowi o każdej fałdce na brzuchu albo rozstępie na udzie. Oprócz tego, że zwracasz na nie uwagę, chyba nie sądzisz że świadczą w jakikolwiek sposób o Twojej wartości? No i, w końcu, czy naprawdę myślisz, że facet ich nie widzi :)? Właśnie. Więc po co o nich gadać.

9. Pomyśl o sobie.

I rozwijaj swoje pasje. Znajdź własną przestrzeń. Od codziennych zapisków w pamiętniku przez rękodzieło po budowanie nowej marki. Wszystko się liczy, jeśli Ty liczysz się ze sobą.

10. Pomyśl o sobie.

I miej w nosie moje rady. Nie są uniwersalne, tak jak ludzie nie są jednakowi. Zapamiętaj tylko jedną rzecz. Myśl o sobie. Bo jak masz dbać o innych, skoro o siebie nie potrafisz?

Zdjęcie: pixabay

Share:
  • Namowilaś! 😉

  • salus salus

    Święta prawda!

  • Aleksandra

    Zdecydowanie, nawet chwila dla siebie ratuje „dzień”! Tatuś kąpie, ja siedzę i czytam, zasypiamy na drzemkę tzn dziecko zasypia, ale ze mną w pokoju ja siedzę i czytam, a jak zaśnie wieczorem to właśnie kąpiel, zakupy, pyszne latte, czasem jakiś fast food 😛 a jak już wszystkiego dość to jedziemy w odwiedziny do dziadków, wtedy to oni przejmują wnusię, a ja siedzę i odpoczywam, po prostu 😀